Serdecznie zapraszam
KĄCIK PORAD
Jasnowidz Monika Sunflower Jakubczak.
Możesz kontaktować się ze mną:
biedronka2406@gmail.com
Strony
wtorek, 28 lipca 2015
niedziela, 26 lipca 2015
piątek, 24 lipca 2015
środa, 22 lipca 2015
„ DOBRY HUMOR BYWA ZŁY”.
„ DOBRY HUMOR BYWA ZŁY”.
Siedzę sobie w
dobrym nastroju i piszę. Piszę patrząc przez okno wynajętego
wiejskiego domu, pięknie ścięta trawa i te sosny rozsiewające
zapach nadbrzeżnych wydm, choć wydm tu nie ma. Idylla ale jak sobie
pomyślę, że moje plany zostania tu na dłużej, zniweczyła Pani
właścicielka domu, to mnie szlak trafia, że nie jest po
mojemu.......
- A ile razy
kochanie mówiłaś a myślałaś jeszcze więcej: to nie miejsce dla
mnie, głośno od głównej przelotówki, sąsiedzi rodem z włoskiego
miasteczka i brak intymności. Dlaczego zatem to co nie wygodne chce
zagościć u ciebie w życiu na dłużej? Pomieszane to twoje
myślenie. To jak chcę i nie chcę jednocześnie. Jak to pogodzić?
Ja nie mam na to recepty. Mam za to podszept a może by się tak
zdecydować na jedno, co? Klarowny komunikat, najpierw do siebie
samej, potem do reszty wszechświata. Tak, albo tak. Klarowność.
Lubię lub nie lubię. Cieszy lub nie cieszy. Doskonałe w swej
formie zostaje, już nie doskonałe odchodzi.
- To znaczy, że
doskonałe może za jakiś czas przybrać formę niedoskonałości w
naszym poczuciu?
- A i owszem.
Doskonale skrojony płaszcz 10 lat temu nie ma już dla nas formy
doskonałej teraz. Zmieniły się przecież nasze gabaryty,
priorytety, preferencje, gust, potrzeby i jeszcze inne rzeczy,
których nie sposób wszystkich wymienić. To co dziś cieszy, jutro
za małą przybierać może formę.
Ludzie archaiczni
przywiązują się do przeszłości i w żalu rozstania się z tym co
budowało ich przeszłość trzymają to, co dawno powinno zrobić
miejsce nowemu. Z żalu opuszczenia starego, z lęku przed nowym,
zamykają się w kole powtarzalności doświadczeń. Dlatego zyskują
nazwę archaicznych. Nie pasują do czasów, w których przyszło im
żyć. Negują nowoczesność i adekwatność do współczesności
aby choć przez chwilę poczuć spokój wewnątrz siebie. Uzyskują
go na krótko, bo i tak zawsze dotrze do nich obraz współczesności,
do której przestają pasować, nie dlatego, że ona nie chce tylko
dlatego, że oni za nią nie nadążają z własnej woli wybierając
zastój.
niedziela, 19 lipca 2015
PARA
„ NIENAMACALNY I NIEREALNY DLA GŁOWY”.
ŚWIAT OBUDZIŁ MNIE NA KOLOROWO DZISIEJSZEGO PORANKA.
Różowo, żółto , pomarańczowo, zielono, truskawkowo uśmiechnął się i z otchłani lęku wyciągnął jednym ruchem ręki. Mówię dziś tak pastelom.........i co, że mówisz tak.........co z tego wyniknie, głupia?.......Nigdy tak więcej do mnie nie mów głowo.......Głupia nie istnieje od dziś w moim przekonaniu. Jestem mądra inaczej... inaczej, bo nie oczekuję zrozumienia od innych tego jak myślę, o czym myślę i dokąd zmierzam. Przecież ja sama nie mam pojęcia dokąd, więc jak mogę się obrażać o to, że nikt mnie nie rozumie. A czy ja rozumiem siebie? Jasne, że nie. Głowa swoje i dusza swoje, hi, hi.......
Czy choć na chwilę staniecie w jednej parze głowo i duszo?
ŚWIAT OBUDZIŁ MNIE NA KOLOROWO DZISIEJSZEGO PORANKA.
Różowo, żółto , pomarańczowo, zielono, truskawkowo uśmiechnął się i z otchłani lęku wyciągnął jednym ruchem ręki. Mówię dziś tak pastelom.........i co, że mówisz tak.........co z tego wyniknie, głupia?.......Nigdy tak więcej do mnie nie mów głowo.......Głupia nie istnieje od dziś w moim przekonaniu. Jestem mądra inaczej... inaczej, bo nie oczekuję zrozumienia od innych tego jak myślę, o czym myślę i dokąd zmierzam. Przecież ja sama nie mam pojęcia dokąd, więc jak mogę się obrażać o to, że nikt mnie nie rozumie. A czy ja rozumiem siebie? Jasne, że nie. Głowa swoje i dusza swoje, hi, hi.......
Czy choć na chwilę staniecie w jednej parze głowo i duszo?
- O tak, tak to już nieuniknione- słyszę cichutkie murmurando- to już
się stało, idziemy sobie pod rękę to co ja wymyślę i stworzę to głowa
realizuje, hi, hi, hi i tak sobie idziemy za pan brat i dobrze nam z
tym. To już nie te czasy, kiedy jedno drugie bojkotowało......teraz
gadamy jednym głosem.
Poznać to możesz po tym, że alter ego wyszło z cienia i gra pierwsze skrzypce. Wobec takiego obrotu rzeczy nie ma już wypada i nie wypada a za to jest wszystko można......
Skończyły się gotowe foremki dla głowy a jest wolnoć Tomku w swoim domku i poprzewracane do góry nogami..........jest też dowolność zastosowania starego,hi, hi.....wolna amerykanka ale to nie oznacza nieposzanowania kogokolwiek, to tylko albo aż oznacza poszanowanie i zachwyt nad wszystkim co zostało stworzone tylko będzie inaczej wykorzystane. Stare się zutylizuje, dokona się biodegradacja a na to miejsce wkroczy twórczość. Otwórz okno, zrób przeciąg niech wymiecie resztki starego zapachu. Napuść powiew wiosny ludów i niech się dzieje...
- Ale co niech się dzieje?
- Wszystko co jest potrzebne na dany moment.......Nie chomikuj, nie składaj w nadziei, że kiedyś się przyda. Tylko teraz i tu, potem zobaczymy co będzie potrzebne. Nie kupuj pizzy na tydzień, jutro będziesz miała na co innego chęć i to jest cudne. Tylko dziś.....
Poznać to możesz po tym, że alter ego wyszło z cienia i gra pierwsze skrzypce. Wobec takiego obrotu rzeczy nie ma już wypada i nie wypada a za to jest wszystko można......
Skończyły się gotowe foremki dla głowy a jest wolnoć Tomku w swoim domku i poprzewracane do góry nogami..........jest też dowolność zastosowania starego,hi, hi.....wolna amerykanka ale to nie oznacza nieposzanowania kogokolwiek, to tylko albo aż oznacza poszanowanie i zachwyt nad wszystkim co zostało stworzone tylko będzie inaczej wykorzystane. Stare się zutylizuje, dokona się biodegradacja a na to miejsce wkroczy twórczość. Otwórz okno, zrób przeciąg niech wymiecie resztki starego zapachu. Napuść powiew wiosny ludów i niech się dzieje...
- Ale co niech się dzieje?
- Wszystko co jest potrzebne na dany moment.......Nie chomikuj, nie składaj w nadziei, że kiedyś się przyda. Tylko teraz i tu, potem zobaczymy co będzie potrzebne. Nie kupuj pizzy na tydzień, jutro będziesz miała na co innego chęć i to jest cudne. Tylko dziś.....
czwartek, 16 lipca 2015
Kim jestem?
„ IDZIE WIOSNA”.
W powietrzu czai
się zapach wiosennego tchnienia. Powoli, leniwie przez chłód nocy
i poranków wydostają się do życia wszyscy i wszystko. Powstają z
posad zimowych kozaków, ciężkich czapek, szalików i myśli
tkwiących w uśpieniu. Lubię tę porę roku choć fronty
atmosferyczne przyprawiają mnie o ból głowy ale ten wiosenny,
któremu się wszystko przebacza. Nowa nadzieja, świeża, jeszcze
jędrna, nieospała wymyka się cichutko z pod moich cięższych
myśli, tych zimowych gawrowych niedźwiedzich. Krąży szybciej jak
krew w żyłach po miłosnym uniesieniu, jednocześnie dając pewność
spełnienia. Dlaczego akurat na wiosnę? Czy taki stan delikatnej
radości i uniesienia nie może towarzyszyć mi przez cały rok? Czy
nie może być tylko miło, ciepło i upojnie?
- Mnie pytasz o
zdanie? - słyszę miły głos.
- Tak, witaj, a
kogo jak nie ciebie chcę przywołać na stałe i być w tobie
zanurzona, w twojej mądrości i wiedzy. Przecież to jasne jak
słońce, że ty stanowisz moją inspirację, kierunek i wytyczne na
życie. Ale ty to kto....... kim jesteś właściwie?
Jaką część
mnie stanowisz?
Jakie imię
nosisz?
Jaki masz zapach i
smak?
Co cię cieszy a
co raduje?
Co kochasz i czy
wiosna też tak na ciebie wpływa?
-
Tak..............hm..........wow.........po prostu jestem częścią
wszystkiego i wszystkim jednocześnie. Mam imię i go nie posiadam.
Jeśli go mam to na chwilę, jeśli go nie mam to na sekundę.
Wszystko się we
mnie kołem toczy, mam kołowrotki i tkam wełnianą linę twojego
życia i żyć innych istot. Jestem i mnie nie ma, w odrębności i
we wspólnocie kąpie się jak w fontannie wspomnień wszechświata.
Jestem i mnie nie ma...........
Namacalna i realna
jednocześnie niewidocznie eteryczna. Nirwana i nicość.......
Pustka do wypełnienia. Oto kim jestem i jakie imię noszę.
Smak mam
różnorodności i jednolitości jednocześnie. Nazwałaś mnie alter
ego. Może być, podoba mi się. Możesz mnie zresztą nazwać jak
chcesz. Raz będę ci bliższa raz dalsza, raz ciepła raz chłodem
zawieję. Raz jesienią raz upałem. Nie zatrzymam się ani na
chwilę. Nie ugrzęznę, nie stanę. Dziś będę tu, jutro tam.
Jedno jest tylko pewne, ty to ja a ja to ty kochanie.
Kocham wszystko:
cztery pory roku i to co z nimi związane.
Moje preferencje
to życie. Budowanie i rujnowanie, cykle, odczuwanie ciepła i
chłodu.
Chcę wszystkiego
bez wysublimowania. Chcę wszystkiego jakie jest, lekkie, ciężkie,
mokre, suche. Uwielbiam wiosnę ale i zima fascynuje mnie. Nic nie
jest dla mnie gorsze ni lepsze.
Wszystko ma swoją
treść, przygodę ale i brak definicji......... po prostu jest.
Mogę wybierać
czego chce doświadczać i jak długo oraz w jakim natężeniu.
Mogę zadecydować
też aby zostać w stałości.
Jestem zmienna i
stała. Czasem senna a czasem wiosennie przebudzona.
Jednym
słowem........... zadowolona. Kiedyś nazwałaś mnie czystą
świadomością myśląc, że jestem czymś co jest na zewnątrz
ciebie. Ok w porządku ale musisz wiedzieć, że ja jestem w tobie i
obok ciebie, w górze i w dole...... wszędzie. Przenikam, spowijam,
otulam, wypełniam.
Zrozumienie
poszerzam. Raz bliska, kiedy rozumiesz raz daleka, kiedy zrozumienia
brak.
Raz ciepło
wspierająca, raz zimna, chłodno pokazująca iluzje w jakiej tkwisz
ale zawsze jestem, raz bardziej a raz mniej słyszalna.
środa, 15 lipca 2015
Oczekiwania.
„ OCZEKIWANIA”.
Pochmurny dzień i
do tego ten wpis na skypie, który brzmi mniej więcej tak: „
skoro się nie odzywasz, nie odpisujesz to twoje prawdy przez ciebie
głoszone są nic nie warte”.
Czy ja znam tego
człowieka? Raczej nie.........skąd ma w ogóle mojego skypa?
Co mam o tym
myśleć, przecież nie poczułam żadnego impulsu, żeby odpisać na
wcześniejsze jego zaczepki, wręcz przeciwnie wszystko krzyczało we
mnie.......schowaj się, bodź niewidoczna dla tej energii.
Posłuchałam się więc sama siebie a tu proszę, taki tekst w
zamian.
W pierwszej myśli
po przeczytaniu wpisu, wtargnęło we mnie poczucie winy......o Boże,
jak ja mogłam tak zrobić, nie odezwać się do człowieka a on tak
pragnie kontaktu ze mną. To nie ładnie i nie w moim stylu.
Muszę to
natychmiast naprawić........... on jest gotów pomyśleć o mnie
źle.
Nie uniosę tego,
trzeba dbać o reputację. Mogę go stracić jako słuchacza..........
Zaraz,
zaraz....... słyszę w głowie. Spokojnie, pomalutku i już czuję,
że mam wziąć kartkę, długopis i pisać. Posłuszna intuicji
siadam, biorę długopis i.......
Zabawny świat
ludzkich oczekiwań, wyobrażeń dotyczących jak dana sprawa ma
wyglądać.
Jeśli nie
mieścisz się w tym nurcie bach – atak, pretensje, złorzeczenia.
To prosty mechanizm, nie robisz tego co ja sobie założyłem, że
powinnaś, więc ukarzę cię ot tak.........przecież tak się robi
od wieków. A ja na to jak na lato, trochę smutno, że
...........nawet nie wiem. Ściska mnie w żołądku, cała się
kurczę. Może trzeba jednak tych konwenansów
przestrzegać.........może ataków by nie było?
- Co ty
opowiadasz.....nie byłoby? Oczywiście, że byłyby, bo nawet ,
kiedy wchodzisz w konwenanse, urojenia w głowie wciąż są i
konwenanse tego nie zmienią.
Paradoksalnie
możesz poczuć się lepiej, kiedy konwenansów już nie będzie.
Oczekujących
ignorantów, egocentryków zbywać milczeniem, zignorować świat
oparty na oczekiwaniu. Nie to nie, bądź radykalna, stronnicza,
niedostępna, bo to właśnie jest teraz twoją naturą i nie
zmieniaj tego.
- Uf, ulżyło mi.
Mogę odmawiać, mogę się chować, mogę nie reagować i to właśnie
jest w zgodzie ze mną. Cudownie !
Czuję jakby to
był wstęp do własnej wolności. Zanurzam w nią stopy i zobaczymy
co będzie potem. Mogę również zrezygnować z oczekiwań na swój
własny temat, pozwalam sobie również na lekceważenie ludzkiego
zdania na mój temat. Wow a to nowość.......
Kocham te nasze
rozmowy!
O ironio minął
miesiąc i znów wpis na skypie od tego samego człowieka.
Przepraszam, że
nie dałem ci wolności, że przymuszałem do tego czego zrobić nie
chciałaś.
Zrozumiałem, że
brakuje mi cierpliwości i mam oczekiwania wobec ciebie i innych.
Przepraszam........
Nie mogłam w to
uwierzyć. Z tyłu głowy zabrzmiało mi – wszystko w twoim życiu
jest na temat. Co to znaczy? Może to, że ja komuś robię to samo
tylko na innej przestrzeni?
Tak, to o to
chodzi jestem tego pewna. Wszystko jest z nami na temat.........Tym
razem odpisałam..... Życie jest jednak cudem!
Subskrybuj:
Posty (Atom)