KĄCIK PORAD

Jasnowidz Monika Sunflower Jakubczak.

Możesz kontaktować się ze mną:

biedronka2406@gmail.com

niedziela, 28 sierpnia 2016

Może właśnie miało mi nie wyjść...


Nie wyszło mi to co zamierzałam.
Niepokój, zniechęcenie, pytanie – dlaczego?- nasuwało się jedno po drugim.
Cały ciąg, który przerwała myśl: wszystko ma sens, choć nie rozumiesz go od razu. Przyszłość, przyniesie wyjaśnienie, a w następnej chwili, ta sama przyszłość przyniesie ci w darze ulgę, że to się nie stało.
Zrozumiałam jeszcze jedno - idąc z duszą nie wydarzy się drugi raz to, co nabrało pełnej formy, za pierwszym razem.
Nie pozostaje mi nic innego jak zaufać i zawierzyć, że wszystko jest w idealnej perfekcji.




Natura...

 

W każdym z nas jest coś pierwotnego, takiego co pod największą ilością zabiegania i braku czasu woła, i nie daje o sobie zapomnieć. Nasza natura. Pierwotna, instynktowna i intuicyjna. Kiedy choć na chwilę przebije się jej głos i zyska naszą uwagę, jedziemy do lasu, nad rzekę, nad morze.
Idziemy do parku lub na łąkę. Ciągnie swój do swego, natura do natury. Jak się już przyciągnął, staje się cud. Cud doznania ukojenie, odprężenia. Po powrocie do świata, mamy więcej sił do tego aby ponownie żyć.
Prawda jest taka, że przyroda jest naszą naturą, cichą, prostą, bez emocjonalną, niepamiętliwą, przyjmującą i jeszcze do tego jak zapytasz – dającą mądre odpowiedzi.
Jak siądziesz pod drzewem, które cię przywoła nie czujesz obrazy, zazdrości, dwulicowości. Czujesz prawdę. Drzewo jest drzewem i ma stałą naturę, nic go nie trzęsie, nie przytłacza.
Jest, żyje, współtworzy, myśli ma czyste. To uspakaja i regeneruje.







czwartek, 25 sierpnia 2016

SZCZERZE UŚMIECHAJ SIĘ DO ŻYCIA…


O tak, tak...szczerze uśmiechaj się do życia – słyszę głos mojego Boga w głowie.
Dlaczego?- pyta mój wątpiący umysł, który chce mieć ze wszystkiego korzyści i tym razem też ma w pytaniu taką intencję - co ja będę z tego miał? Roześmiałam się, kiedy tylko to pytanie powstało w mojej głowie. Kochany i tak cię uwielbiam - powiedziałam czule – ale może dałbyś już spokój. Nie we wszystkim musimy mieć korzyść, śmiej się po prostu razem ze mną dla samego śmiania.
No, nie wiem – odpowiedział, ale buzię miał już w uśmiechu od ucha do ucha.
I jak? – pytam z zaciekawieniem. To ma sens- odpowiedział - to jednak ma sens i korzyść!
Tak a jaką?- ciągnę dalej. Kiedy się uśmiecham, jestem spokojny o twoją przyszłość- odpowiedział – a ja ucałowałam go w sam środek jego mądrości, mówiąc: KOCHAM CIĘ !!!!






środa, 24 sierpnia 2016

Podziel się...


Czasem wydaje się, że człowiek nie ma żadnej wartości. Patrzy w lustro przy codziennym myciu zębów i nie widzi w nim nikogo kim chciałby być. Tu poprawić- myśli - tam naciągnąć a te oczy jakoś nieszczere i podpuchnięte…
A nie daj Boże, jak pomyśli o sobie: jaki jestem fajny i mam tyle w sobie do podzielenia się ze światem. Zaraz nasuwa się następna myśl: nie wypada się chwalić, a za nią następna: trzeba być skromnym, to inni mają ciebie docenić i powiedzieć ile jesteś wart.
Tak się myślało przez lata, ale dziś proponuję nieśmiało, dać sobie zezwolenie drogi czytelniku, aby pochwalić się światu tym, co masz najlepszego a ukrywanego z różnych powodów. Mów o tym proszę... wykaż entuzjazm... i pasję a zobaczysz…
Któregoś dnia, staniesz kolejny raz przed lustrem myjąc zęby i usłyszysz w głowie: dziś kochany zrobimy jeszcze jedna wielką rzecz i osiągniemy sukces, bo jesteś WIELKI. Potem napłynie kolejna podlewająca myśl: zamierzam cieszyć się życiem i mówić innym, co mnie nakręca do życia. Moja pasja to…
Nagle okaże się, że wokół ciebie jest mnóstwo ciekawych ciebie ludzi. Dlaczego? Bo sam zainteresowałeś się swoją pasją mówiąc o niej innym. Stała się dla ciebie samego atrakcyjna, cenna i godna uwagi, więc pójdziesz za nią i staniesz się spełnionym, szczęśliwym i podążającym za sobą człowiekiem.
Więc co, zaczynamy? Dlaczego nie...