KĄCIK PORAD

Jasnowidz Monika Sunflower Jakubczak.

Możesz kontaktować się ze mną:

biedronka2406@gmail.com

niedziela, 2 grudnia 2012

Własna droga do wolności.

Kochani , nawet się nie spodziewałam, że ostatnia audycja w Spectrum Rozwoju  http://radionafali.com/2012/11/spectrum-rozwoju-audycja-interaktywna-z-ania-i-monika-27-11-20120/  spowoduje lawinę maili na poruszane w niej tematy.
Tu przytoczę list od dziewczyny, który potraktowałam jako reprezentujący wiele innych. Zostałam poproszona w nich o rady ale chcąc uniknąć pułapek subiektywności,  sięgnęłam po książkę. Wiedziona intuicją  otworzyłam ją z intencją znalezienia najlepszego przekazu, adekwatnego do poruszanych problemów. Padło na OSHO na " Księgę rozumienia".
Kochanie mam nadzieję , że nie będziesz mi miała za złe ale wiele osób może na tym skorzystać :)))))

"Droga Biedronko,

Chciała bym prosić Cię o radę w sprawach duchowych.
Od kilku lat zmienia mi sie mentalność, a właściwe budzi sie moja świadomość. Porzuciłam wyuczona od dziecka religię katolicką. Proces ten dzieje się w sercu, nadal dla rodziny (rodziców, dziadków) stwarzam pozory nadal poprawnie praktykującej.  Dlaczego, w trosce o nich, aby ich nie ranić, w trosce o siebie aby mnie nadal kochali, tak jak ja ich kocham. Jednak zakładam rodzinę, i nie chcę brać obłudnie ślubu w kościele w białej sukni, moje dzieci nie chcę chrzcić   i wpajać im religii moich rodziców- jednak nie będę im tego zabraniać gdy będą chciały tego same gdy podrosną.
Rodzi sie też problem, gdy moje dzieci nie będą praktykować tak jak inne dzieci - to będą czuć się odrzucone przez swoja społeczność? Czyli pozostaje mi wyjechać, izolować się, porzucić dom rodzinny?
Powinnam przedstawić jeszcze moją sytuacje, mieszkam w nie dużej wiosce, w domu rodzinnym, rodzice oczekują ode mnie, że tu będę z nimi mieszkać i wspierać ich w późnych latach życia. Dodam jeszcze że wiara i praktyki religijne są dla nich bardzo ważne. A ja wierze wierzę w Boga Wszechogarniającego i Miłość.

Poradź mi proszę, jak mam najlepiej rozwiązać tą sytuację

Przesyłam dużo Miłości"



"Księgą rozumienia".

"Miliony ludzi na całym świecie znają tylko swoje osobowości. Nie wiedzą, że istnieje coś więcej. Ludzie ci całkowicie zapomnieli siebie, nie pamiętają nawet, jak dotrzeć do swojej istoty. Stali się aktorami i hipokrytami.
Robią rzeczy, których nigdy nie chcieli robić i nie zajmują się tym, o czym naprawdę marzą. Ich życie jest rozdwojone i dlatego nie zaznają spokoju. Ich natura wciąż będzie się przejawiać; nie zostawi ich w spokoju, ale tak zwana osobowość będzie ich tłamsić i spychać w nieświadomość. Konflikt ten dzieli nas i naszą energię, a podzielony dom nie postoi długo. To właśnie całe nieszczęście ludzi, oto dlaczego tak niewiele jest tańca, pieśni i radości.
Człowiek jest pochłonięty wojną samym z sobą. Nie ma sił ani czasu na nic więcej prócz tych zmagań. Walczy ze swoja zmysłowością, seksualnością, indywidualnością i oryginalnością. Musi walczyć za coś i przeciw temu, czym nie chce być, co nie jest ani częścią jego natury, ani jego przeznaczeniem. Człowiek może więc udawać swoją nieprawdziwą naturę przez pewien czas, ale raz po raz przejawia się to co prawdziwe.
Życie toczy się dalej, ludzie przeżywają wzloty i upadki, ale nie potrafią odgadnąć, kim naprawdę są: uciskającym czy uciśnionym?
Nie potrafią stłamsić swojej natury, niezależnie od tego, co robią. Mogą ja zatruć.
Potrafią też niewątpliwie zniszczyć radość, zapał do tańca i miłość. Potrafią spaprać swoje życie ale nie potrafią stłumić własnej natury. Nie mogą też odrzucić swojej osobowości, ponieważ tkwią w niej ich przodkowie, rodzice, nauczyciele, duchowni, cała ich przeszłość. To dziedzictwo, do którego są przywiązani.
Nie lgnij do osobowości oto cała moja nauka. Osobowość nie jest twoja i nigdy twoja nie będzie. Daj swojej naturze pełna swobodę. Szanuj siebie, bądź dumny z siebie, obojętnie kim jesteś. Nie pozwól by zmarli cię zniszczyli. Ludzie, którzy nie żyją od tysięcy lat, siedzą ci na głowie. Są twoja osobowością- czy to ich chcesz ulepszyć? Czemu nie, powołaj jeszcze paru innych zmarłych!
Odkop jeszcze więcej grobów, wyciągnij jeszcze parę szkieletów, otocz się duchami. Zdobędziesz szacunek społeczeństwa, honory i nagrody. Zdobędziesz prestiż, uznają cię za świętego. Ty jednak, otoczony przez zmarłych, nie będziesz w stanie się śmiać - to byłoby nie na miejscu - ani tańczyć, śpiewać i kochać.
Osobowość jest martwa. Porzuć ją! Za jednym zamachem, nie po kawałku, powoli, dziś trochę i jutro odrobinę, ale od razu - życie jest krótkie, a jutro niepewne.
Fałsz jest fałszem. Pozbądź się go zupełnie!
Każdy prawdziwy człowiek musi być buntownikiem.... Przeciw czemu ma się buntować? Przeciwko własnej osobowości. 
Nie można udawać bez końca. Rzeczywistość objawi się pewnego dnia i lepiej, aby stało się to jak najwcześniej. Nie poprawiaj dykcji, po prostu porzuć wszystko, co związane z osobowością.
Bądź sobą. Niezależnie od tego, jak surowe lub nieokiełznane może się to wydawać na początku, wkrótce zacznie mieć własny urok i wdzięk.
A osobowość... Można ją polerować dalej, ale to tylko pucowanie trupa. Nie tylko wyczerpie to nasz czas, energię i życie, ale także wpłynie destrukcyjnie na ludzi wokół nas. Wszyscy wpływamy na siebie na wzajem. Kiedy ktoś coś robi, my także zaczynamy się tym zajmować. Życie jest zaraźliwe, wszyscy doskonalą swoje osobowości, dlatego właśnie ty też wpadłeś na ten pomysł.
Nie musisz tego robić. Nie jesteś częścią stada ani tłumu. Szanuj siebie i innych. Bądź dumny ze swojej wolności. Gdy cieszysz się swobodą, pragniesz, aby inni także byli wolni, twoja wolność bowiem dała ci mnóstwo miłości i wdzięku. Chcesz, żeby wszyscy byli wolni, kochający i pełni uroku.
Jest to możliwe tylko wtedy, gdy jesteś oryginalny, kiedy nie jesteś sztucznym tworem, poskładanym z części, lecz czymś, co rozwija się w tobie, tkwi korzeniami w twoim jestestwie, i z którego w swoim czasie wyrosną piękne kwiaty. Uprawa własnych kwiatów to jedyne przeznaczenie, jedyny sensowny sposób życia.
Osobowość nie ma korzeni; jest plastikowa, sztuczna. Porzucenie jej nie jest trudne; wymaga to tylko nieco odwagi. Stykam się z tysiącami ludzi i odnoszę wrażenie, że wszyscy maja w sobie bardzo dużo śmiałości, tylko, że jej nie wykorzystują. Kiedy zdobędziesz się na odwagę, zbudzą się drzemiące w tobie moce i będziesz potrafił wzmacniać własną śmiałość i buntować się coraz bardziej. Staniesz się chodzącą rewolucją."

 Z miłością i wiarą, że się uda, Monika.








czwartek, 29 listopada 2012

ŻYCIE Z POZIOMU SERCA, tu zaczyna się dopiero świadome życie.

" ŚWIADOME ŻYCIE".
Nie jest prosto ani łatwo przejść na drogę świadomego życia. Jak powiedział OSHO:
" Mamy w sobie ogromny potencjał, którego absolutnie nie jesteśmy świadomi. Zmiażdżenie  tej grubej skorupy ignorancji jest czymś bardzo bolesnym, ale kiedy jesteś gotowy, aby znaleźć ten ból, a skorupa już pękła, pojawia się zmiana w jakości życia. Stajesz się nieśmiertelny. Znika cierpienie. Roskosz zostaje Twoją naturą, sednem Twojego istnienia."

W procesie wzrastania świadomości towarzyszy nam ból uświadamiania naszych nieprawdziwych twarzy, dualnej natury programów w podświadomości, które trzymają nas w martwym punkcie nie naszego życia. 
Prawda o nas samych jest smutna, kiedy budzimy się i patrzymy na siebie obiektywnym okiem, wychodzą na jaw, nasze niskie motywacje, pobudki, emocje, myśli i czyny.
Wszystko to trzeba przetrwać i przetransformować na światło. Często to co wydawało się w nas dobre, okazuje się przeciwieństwem dobroci.  
Prawda w momencie wkroczenia na ścieżkę rozwoju  jest nieraz traumatyczna, zaskakująca jak niewiele wiemy o sobie ale potem czeka nas nagroda w postaci świadomego życia, naszego życia. Odzyskanie swojej natury, boskiej cząstki to obietnica nirwany, spokoju i spełnienia siebie. 
Świadome życie to odrzucenie wszystkiego, co jest naszą przeszłością i tego co nie stanowi naszej pierwotnej natury. 
Życie z poziomu serca, to symbol wyzbycia się rozumowego, logicznego, deliberującego za i przeciw podejścia do życia.
Strach i lęk przestają istnieć a zawierzenie, że to co nas spotyka prowadzi nas do pozytywnych zmian stanowi motto życiowe.
Nawet niemiłe doświadczenia z punktu widzenia umysłu, mogą okazać się wybawieniem i pomostem łączącym nas z nowym, świadomym życiem.
OSHO twierdzi, że: 

- „ Człowiek przebudzony w najgłębszym mroku życia zachowuje to samo milczenie, ten sam spokój, jakiego doświadcza podczas najjaśniejszych dni swojego żywota. Jest ponad wszelkimi podziałami. Ma taką moc, że czyny nie są w stanie przejąć nad nim kontroli”.

Człowiek przebudzony to ten, który zachowuje wolność bez względu na okoliczności i to czy los mu sprzyja czy też nie.
Nauczono nas wątpić, poddawać w wątpliwość, analizować, przesypiać się z tematem.
Zimna kalkulacja na piedestale, zimny ogląd, chłodne spojrzenie.
Załatwialiśmy do tej pory wszystko za pomocą logicznego umysłu, musiał być bilans zysków i strat. Nauczono nas aby zawsze był zysk związany z każdą podejmowaną decyzją. Teraz już się tak nie da. Teraz jest czas,
musisz coś stracić aby coś zyskać. Aby zyskać nowe życie musisz stracić stare.
Kiedy przychodzi czas decyzji, opanowują nas lęki związane z przyszłością, pojawia się w głowie tysiące pytań, co dalej, jakie będą konsekwencje takiej opcji a jakie takiej ?
Robimy tabele, wykresy, prognozy i nie wiem co tam jeszcze. Wszystko co proste utrudniamy wchodząc w labirynty umysłu.
Tak naprawdę to jest proste, NASZE SERCA WIEDZĄ, ZAWSZE WIEDZĄ.
Zadajmy sobie pytanie. Co bym zrobił, jakby moje życie nie miało uprzęży materialnej? Gdzie bym był i co bym robił?
Jak byłbym wolny od zobowiązań, niezależny, gdzie bym wtedy był?

Patrzmy sercem i dokonujmy wyborów sercem. Uniezależnijmy się od wątpliwości i kalkulacji. Bądźmy świadomi, co czuje nasze serce i tylko to jest ważne.
My decydujemy jak wygląda nasze życie.

Fragment skryptu metody Droga do WOLNOŚCI: http://metodaddw.pl/

niedziela, 25 listopada 2012

UTRZYMYWANIE STANU MEDYTACJI „ FAL THETA” NA STAŁE.


NOWA CZĘSTOTLIWOŚĆ , NOWA JAKOŚĆ FUNKCJONOWANIA NASZYCH MÓZGÓW.
Rzeczywistość trzeciej gęstości wymagała od nas odnalezienia się w realiach konkurencji, presji, ciągłej aktywności. Nasze mózgi na co dzień były poddawane naciskom na wytwarzanie fal beta aby funkcjonować w sposób spójny z rzeczywistością i wymogami świata opartego na logice, analizie, syntezie, empiryzmie, badaniach naukowych i dogmatach, które mieliśmy przyswajać bez zanegowania i wątpliwości. Mózgi miały przetwarzać gotowe dane, podane z zewnątrz i wprowadzać ich wytyczne w ruch. Najlepsze do tego są fale beta, ich częstotliwość wynosi od 12 do ok. 28Hz, mała amplituda – to rytm gotowości, charakteryzuje zwykłą codzienną aktywność, percepcję zmysłową i pracę umysłową.
Kiedy żyjmy w świecie abstraktu, własnej rzeczywistości, marzeniach, wirtualnych planach, w świecie wyobraźni mamy szansę aby wykształciły się u nas na stałe fale alfa w trakcie pełnego czuwania i aktywności. Fale alfa, to według nauki od 8 do 13Hz, zmienna amplituda – stan spoczynkowy, charakterystyczny dla relaksu, odprężenia, gdy leżymy z zamkniętymi oczami, przed zaśnięciem i rano po przebudzeniu. Wykorzystywany w technikach szybkiego uczenia się.
Według paranauki, życie zgodne z tymi falami daje nam dostęp do intuicji, do postrzegania świata poza czasem linearnym. Można jednocześnie widzieć przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Wiele osób, które latami uprawia sztukę, jasnowidzenie i medytacji ma te fale mózgowe zmienione na stałe, co wykazują badania EEG mózgu.  Takie osoby w czasie czuwania i aktywności fal beta mają bardzo niewiele lub wcale. Mówi się o nich, że są zagubieni, że odlecieli ze świata materialnego i nie obchodzi ich życie ziemskie. Coś w tym jest z prawdy, ponieważ ich zainteresowania wykraczają poza sferę napięć społecznych. Ci ludzie żyją własnym rytmem, niezależnym od reszty świata. Są niedostosowani, niesocjalizowani, wolni, nieujarzmieni, lekce sobie traktujący zakazy i nakazy. Ci ludzie to prekursorzy nowego świata a nie szaleńcy czy odszczepieńcy.
Następna grupa osób wyzwolonych z trzy D to te, które na stałe utrwaliły sobie fale theta w stanie pełnej aktywności mózgu.
Fale theta-zakres o częstotliwości 4–7Hz. Fale theta są najczęściej występującymi falami mózgowymi podczas medytacji, transu, hipnozy, intensywnego marzenia, intensywnych emocji. Świadomość przy tej częstotliwości pozwala na kontrolowanie bólu fizycznego, a w skrajnych przypadkach nawet krwawienia. Dla tej częstości tok myśli staje się niespójny i zanikają związki logiczne, co wyraźnie widać na przykładzie myślenia w czasie marzeń sennych.
Poprzez medytację, pracę duchową, oderwanie kompletne od świadomości zbiorowej, oczyszczenie programów, które trzymały w rzeczywistości 3D czyli w świecie podporządkowania, zniewolenia, presji, nacisku, osiągnęli zmiany częstotliwości mózgu, które pozwalają im żyć w stanie wiecznego spokoju, pokoju, intuicji, zawierzenia. To stan życia z poziomu Spirit.
Informacje, które do nich spływają jako wskazówka na życie pochodzą z ich wysokich poziomów duchowych. Ci ludzie są absolutnie różni wibracyjnie od przeciętnego Kowalskiego, który pracuje w korporacji, bierze kredyty i jeździ dwa razy do roku na wczasy. Żyją nietuzinkowo, często niezrozumiale dla innych ludzi. Są wolni, niezależni, oderwani od realiów i społecznych zobowiązań. Nie trzymają się tradycji, nie obchodzą świąt, nie idą za stadem. Dla nich każdy dzień to rocznica ich urodzin. Celebrują życie na co dzień, na co dzień noszą odświętne ubrania, odświętnie jedzą i odświętnie traktują siebie i innych.
Życie z poziomu fal mózgowych theta jest spokojne i twórcze. Przeciętny Kowalski powiedziałby, że nudne, bo bez napięć, pośpiechu ale za to z głębokim oddechem. Życie w stanie theta nie oznacza, że nie można korzystać z ziemskich przyjemności. Wręcz przeciwnie można i do tego lepiej, bo z poziomu intuicyjnego. Życie układa się lekko i przyjemnie. Wszystko napływa swoim tempem a człowiekowi nawet nie przejdzie przez myśl aby cokolwiek przyspieszyć czy wymusić. Pełen komfort, harmonia i idealne zgranie się z czasem.
Jeśli jesteś zainteresowany, jak do takiego stanu świadomości dojść zapraszam na stronę internetową Metody Droga do WOLNOŚCI.
http://metodaddw.pl/ 
Zmieniaj świat poprzez codzienną pracę nad sobą. 

poniedziałek, 12 listopada 2012

Metoda Droga do WOLNOŚCI



Droga do WOLNOŚCI, to praca duchowa polegająca na kontaktowaniu się ze swoją Boską Świadomością i za jej pomocą kasowanie starych wzorców, programów,negatywnych energii, klątw, magii, egregorów, odsyłanie dusz i wszelkich zaburzeń energetycznych znajdujących się w naszym systemie cielesno- energetyczno-duchowym.

Po co to robimy?
Po co pozbywamy się starych wzorców, struktur, celów i zobowiązań karmicznych?
Po to aby pełniej żyć, w zgodzie z własnym , pierwotnym rdzeniem, matrycą, która została nam zabrana. Żyjąc w starym oprogramowaniu odtwarzamy te same role od pokoleń.
Dotarcie do swojej istoty to szansa na lepsze, pełniejsze, konstruktywne i zdrowe życie w zgodzie z naszym duchowym przesłaniem.
Każdy z nas po coś tu jest, ma swoją rolę w misternym Boskim Planie.
Jeśli chcesz wiedzieć kim jesteś i po co tu przyszedłeś, skasuj stare programy a ujawni się prawda o tobie.
Jesteś piękną, silną, niezależną istotą stworzoną w akcie miłości.
Czy chcesz dotknąć własnego cudu? Jeśli tak dołącz do nas i stwórz z nami lepszy i piękniejszy Świat.
Pamiętaj, zmieniając siebie, oczyszczając programy, cały świat doznaje zmiany wraz z Tobą. Im więcej osób oczyszcza się, transformuje, tym szybciej i lepiej każdy z nas będzie żył.

Na czym polega metoda Droga do WOLNOŚCI ?
Potrzebujesz arkuszy, na których znajdziesz całą swoją historię i wahadła jako komunikatora między twoim umysłem a intuicją.
Wszystkie odpowiedzi, które uzyskasz pochodzą z ciebie. Tylko ty sam możesz się uzdrowić przez codzienną pracę duchową nad sobą. Możesz zrobić również prezent innym i pomóc im wzrastać, kasując im wzorce i zaprogramowanie hamujące rozwinięcie skrzydeł.
Możesz wykorzystać metodę dla siebie i dla innych.
Miej odwagę kontaktować się ze swoim poziomem Boskim, poproś o skasowanie programu i stwórz na jego miejsce to, co cię uszczęśliwi.
To takie proste, tylko się otwórz i daj sobie szansę na lepsze życie.
Za pomocą tej metody możemy oczyszczać każdą sferę swojego życia:
      - zobowiązania karmiczne
      - zdrowie i wszelkie schorzenia
      - fobie, lęki
      - finanse
      - uzdrawiać związki
      - znaleźć odpowiednie miejsce na dom
      - pracę
 i wiele innych.
Możemy za jej pomocą odkrywać swoje nieznane strony, odblokowywać talenty, szukać odpowiedzi na nurtujące nas pytania itp.
Tylko Ty, arkusz i wahadło.
Wszystko jest w Twoich rękach. Droga do WOLNOŚCI to wspaniałe narzędzie do samodzielnej pracy.
Od dziś nie potrzebujesz terapeuty, przewodnika, mistrza, wszystko co trzeba jest w Tobie i zawsze tam było.






 ZAPRASZAMY NA NASZĄ STRONĘ : http://metodaddw.pl/