KĄCIK PORAD

Jasnowidz Monika Sunflower Jakubczak.

Możesz kontaktować się ze mną:

biedronka2406@gmail.com

czwartek, 14 marca 2013

TERAPIA SZTUKĄ.

Polecam wysłuchanie wywiadu z AGĄ CZECH.


Aga dziękuję ci , że stanęłaś na mojej drodze:)))))))
Dalej kochanie inspiruj i rozwijaj skrzydła swoje i nasze .

wtorek, 5 marca 2013

POWIEDZ MI KIM JESTEM.

Proszę, powiedz mi kim jestem?
Gdzie mam siebie odnaleźć i jak szukać ? Do szczęścia, brakuje mi jeszcze tylko jednego puzzla w układance, jak go znajdę, stanę mocno obiema nogami na ziemi i zacznę żyć. Tylko jak znaleźć siebie w dżungli napływających informacji?
Na pewno nie jestem myślą, którą przenika moje ciało, na pewno nie jestem stałą, przy której się tak upieram i której tak uporczywie szukam, na pewno nie jestem skończony, choć tak byłoby łatwiej.
Każdego dnia mogę stanąć przed lustrem i być kim chcę.  Mogę być miły a mogę być zły, mogę być mędrcem albo mogę być też głupcem i ignorantem, mogę być  poetą lub żebrakiem jeśli zechcę.
Mogę jeździć autem a mogę poruszać się rowerem lub na piechotę przemierzać świat.
To ja decyduje co zrobię dziś. Jeśli chcę będę smutny, jeśli zechcę wesoły. Jeśli mi się spodoba dokonam zemsty a jeśli zechcę wybaczę. 
To ja mam wybór.
Mówisz mi, że świat jest szary i zły a ja ci mówią, że kolorowy i wesoły. Komu uwierzysz, sobie czy mnie? Jaka będzie Twoja historia i w jakich ramach się zamkniesz?
A może dasz sobie wolność i namalujesz abstrakcyjny obraz swojego życia, bez schematów i z szaleństwem w tle?


piątek, 1 marca 2013

ZDEKLAROWANI BOGACZE.

Chcesz być bogaty, chcesz być trochę bogaty a może raz chcesz być bogaty a potem biedny. Musisz się zdecydować. Jeśli w swoim życiu z ubóstwa uczyniłeś cnotę, to jesteś na przegranej pozycji w kolejce po bogactwo Wszechświata. 
Jeśli jednoznacznie określisz się ile chcesz, co chcesz i jak chcesz, to jesteś zdeklarowanym bogaczem.
A wiesz dlaczego? Ponieważ nie zostawiłeś uchylonej furtki na inne opcje.
W życiu trzeba się określić, stanowczo stanąć po jednej stronie albo bieda we wszystkim albo bogactwo doznań.  Nie możesz stojąc jednocześnie w dwóch łódkach, bezpiecznie dopłynąć do brzegu.
Albo albo.
Idą czasy dobrobytu, zdeklaruj się i wpisz się na społeczną listę:)))))

Piszę ostatnio o akceptacji dobrobytu, ponieważ schodzi na Ziemię piękna energia obfitości. Zmiany energetyczne na naszej planecie mogą wprowadzić ludzi w dobre życie na różnych poziomach, emocjonalnym , mentalnym i czysto materialnym. Teraz jest czas zmiany podejścia do pieniądza.
Jest to dobry okres i wykorzystajmy go jak najlepiej. Bądźmy wszyscy swoimi biznesmenami, ugruntujmy się dobrze w warunkach ziemskich, a to co zdobyliśmy przez rozwój duchowy spowoduje, że nasze bogactwo będzie używane mądrze i dla dobra nas samych i naszych bliskich.
Zaprośmy do siebie dobre, dostatnie i zdrowe życie w warunkach ziemskich.
Pozwólmy sobie na podróże, prezenty, realizację marzeń niezależnie od tego, co dzieje się z innymi.
To czas zysków , nie strat.
Wykorzystajmy go wszyscy jak się da.

czwartek, 28 lutego 2013

AKCEPTACJA DOBROBYTU.

Świat podzielił się na tych, którzy mają i na  tych , którym jest brak.
Dlaczego jedni mają a drudzy nie mają?
Prawda dziś jest banalna w swojej prostocie. Brak wiary, skupienia uwagi, zasilania projektu na poziomach uważności oraz brak energii życia w temacie, którego chcemy doświadczyć. Musisz się zakochać w swoim planie, marzeniu, pragnieniu.
Jak zakochany człowiek mieć motylki w brzuchu na samą myśl, że się wydarzy , to na co czekasz.
Wszechświat cię wesprze. Jest tylko jeden warunek -  konieczna jest ciągła uwaga,  nakierowana na spełnienie.
Jeśli masz manierę robienia planu awaryjnego, to masz jak w banku, że to właśnie ta druga opcja się spełni, ta mniej komfortowa, ponieważ jest oparta na lęku i  strachu, który jeszcze w tych czasach  jest silniejszy niż miłość. W związku z tym, jeśli chcesz uwalić  swoje marzenia zrób plan B, będziesz wtedy należał do tych , którym jest brak.
 Jeśli założysz, że jedynie słuszny jest plan A, wydarzy się cud niewiarygodnie szybko. Im więcej uwagi i energii życia dajemy w projekt, tym szybciej i łatwiej się zrealizuje.

ZAWSZE ZAKŁADAJ, ŻE JESTEŚ SKAZANY NA SUKCES:))))))

wtorek, 26 lutego 2013

PO PROSTU BYĆ.

To nie jest proste myśleć inaczej niż reszta. To wielka sztuka i odwaga zarazem dopuścić do siebie, że być może jest inaczej niż mi się wydaje na pierwszy rzut oka. To jest już pierwszy krok do wyzwolenia.
Do wyzwolenia z czego ?
Do wyzwolenia ze schematów myślowych, do wyzwolenia ze zdania i słuszności innych ludzi, do wyzwolenia swojego widzenia i oglądu danej sprawy.
Rozumiem, że pierwsze drgnięcie skostniałej skorupy jest bolesne. Towarzyszy nam lęk, strach, niekomfortowe poczucie, że tracimy deskę ratunkową, że tracimy dotychczasowy grunt pod nogami i wiedzę, która czyniła nas przynależnymi do grupy wyznawców tego samego.
Co teraz będzie?
Zostanę sam ze swoimi myślami. Bez współbraci, współwyznawców jestem nikim. Nieoznaczonym, bez numeru ewidencyjnego człowiekiem, który bojkotuje prawdy. Czy tego chcę?
Może jednak łatwiej uciec, w to co znane i aprobowane?
Może oni maja rację a ja się mylę? Zawsze przecież lubiłem obalać cudze prawdy.
Może to tylko nawyk aby być znów samotnym?
A może znów odzyskam spokój, kiedy choć jeden jeszcze człowiek będzie myślał tak jak ja. To będzie oznaczało przecież, że mam rację.
Ale, ale po co mi potwierdzenie, że się nie mylę? Jaka część mnie tego potrzebuje?
Czy będę szczęśliwszy, gdy wszyscy przyjmą mój punkt widzenia, albo czy ja będę szczęśliwszy, gdy uplasuję się w jakiejś grupie wolnomyślicieli na stałe?
Dokąd myślenie mnie doprowadzi, do jakiego celu?
Czy ja po prostu nie mogę zaakceptować, że każdy ma prawo mieć swój punkt widzenia i go głosić?
Czy ja mogę być z kimś pomimo różnic?
Czy ja nie mogę po prostu być?
Doszedłem do wniosku, że chcę być z tobą a nie z twoimi myślami i poglądami. Przecież nie jestem z katolikiem, nie jestem z Żydem, nie jestem z ezoterykiem, nie jestem z Mistrzem Reiki, jestem z TOBĄ, poza podziałami, światopoglądami, stereotypami, myślami.
 Jest coś poza tym,  co nas łączy -  MIŁOŚĆ I WSPÓLNE ŹRÓDŁO.




wtorek, 19 lutego 2013

UZDRAWIANIE WIBRACYJNE

UZDRAWIANIE WIBRACYJNE, KASOWANIE STAREGO ZAPROGRAMOWANIA I URUCHAMIANIE NOWEJ MATRYCY ZDROWIA, SAMĄ OBECNOŚCIĄ.

Chciałabym nawiązać do uzdrawiania wibracyjnego, o którym pisałam w ostatnim poście. Czy wiecie co to jest kamerton?
To takie urządzenie do strojenia instrumentów. Ludzie o wysokiej częstotliwości wibracyjnej są właśnie jak kamertony. Stroją ludzkie organizmy, podwyższają wibrację . Są katalizatorami zmian częstotliwości wibracji. Przebywając w ich otoczeniu uzdrawiacie wasze ciała, dusze, emocje, uczucia oraz życie i to  bezwiednie. To działa jak zasada naczyń połączonych. Wibracje w jednym naczyniu się zmieniają i reaguje na to cała reszta.
 Ludzie są jak system naczyń połączonych, jeden się zmieni, podwyższy swoje wibracje i nie pozostaje to bez echa dla innych.
Zmieniasz się i zmienia się wraz z tobą cały świat. Czasem nie trzeba nic mówić, nauczać, wystarczy aby być ze swoją wibracją i już zmiany się dokonują. Czasem nawet warto nic nie mówić tylko być.
Prostą metodą na podwyższenie wibracji jest medytacja „ PLASTRA MIODU”. Jest to medytacja uwalniająca dostęp do pierwotnego zapisu matrycy zdrowia naszego DNA. Jesteśmy gotowi, aby ten nowy wzorzec wdrukować w nasze ciała.
Ta energia życiodajna , którą w sobie uruchomisz za pomocą medytacji daje światło też innym wokół ciebie. Możesz w ten sposób uzdrowić członków swojej rodziny, zwierzęta, miejsca. Wystarczy, że przy tobie usiądą a ty będziesz na tyle oczyszczony aby te wibracje utrzymać na stałe. 

Jeśli wzorzec zostanie wdrukowany na zawsze, to stajesz się automatycznie uzdrowicielem innych, dając im impuls. Potem oni dają impuls innym i tak ocean nowej częstotliwości wibracyjnej rozleje się po całym globie. 
Tak powstanie nowa rzeczywistość.
MEDYTACJA PLASTRA MIODU( to nowa jakość systemu energetycznego w ciele człowieka, wygląda jak świecący plaster miodu. Inni nazywają to fraktalami).


MEDYTACJA „PLASTRA MIODU” .


  • Wybierz ciche i ustronne miejsce. Zapewnij sobie komfort, aby nikt nie przeszkodził ci w medytacji.
  • Usiądź na podłodze w siadzie skrzyżnym lub na krześle jeśli jest to dla ciebie wygodniejsza opcja.
  • Możesz puścić cichutko ulubioną muzykę relaksacyjną lub siedzieć w absolutnej ciszy.
  • Weź trzy głębokie wdechy i wydechy aby się zrelaksować. Jeśli jest to dla ciebie zbyt mało oddychaj tyle razy ile uznasz za słuszne.
  • Rozluźnij wszystkie mięśnie. Następnie je napnij i po chwili znów puść. Powtórz to kilkakrotnie. Może ci się uruchomić ziewanie, nie hamuj tego tylko pozwól aby twoje ciało robiło co chce.
  • Teraz wyobraź sobie, że wzdłuż twojego kręgosłupa znajduje się piękny i wielki kryształ. Trochę przydymiony ale świeci silnym, bardzo ciepłym światłem. Bierzesz w trakcie tej wizji wdech i wydech według własnego tempa. W trakcie wdechów i wydechów światło z tego kryształu wydostaje się przez czubek twojej głowy. Rozchodzi ponad nią jak woda z fontanny i biegnie aż do ziemi zasilając ją wokół ciebie. I znów wraca do twojego ciała przez dolną jego część. Trwa nieprzerwany obieg energii a kręgi świetlne są coraz większe i większe. Obejmują swoim zasięgiem coraz większy teren. W twoim ciele pojawia się nowa struktura, siatka w postaci plastra miodu. Cała ta siatka świeci pięknym, ciepłym i pulsującym światłem życia. Ta struktura obejmuje całe twoje ciało i już nigdy nie znika. Pamiętaj o oddechach. Ta energia życiodajna , którą w sobie uruchomiłeś daje światło też innym wokół ciebie. Możesz w ten sposób uzdrowić członków swojej rodziny, zwierzęta. Wystarczy, że przy tobie usiądą a ty będziesz na tyle oczyszczony aby te wibracje utrzymać na stałe.
  • Powoli wracasz do rzeczywistości, liczysz do trzech i otwierasz oczy.
A tu wersja medytacji do odsłuchania z moim głosem.


sobota, 16 lutego 2013

EZOTERYKA A DUCHOWOŚĆ.

Ezoteryka a duchowość, fakty i mity.

Nie wszystko wygląda tak jak nam się wydaje. Wszystko, co stare na tym świecie, ma swoje drugie dno, niewidoczne gołym okiem. Wierzch to lukratywna wiedza a środek zawiera arszenik, zatruwający istotę człowieka.
Ezoteryczny świat , to bardzo niebezpieczna zabawa. 
Okultyzm, prekognicja, tarot, numerologia, astrologia, reiki, joga i inne. Wszystko to pretenduje do pseudonauki o człowieku i pokazuje nam prawdy jedynie słuszne. Wierzch może się taki wydawać ale jak zajrzymy już głębiej to jest tam zepsucie , podłączenia do ciemnych istot , degradacje człowieka, szufladkowanie, naznaczanie, odbieranie mocy, samodzielności i samowystarczalności.
Weźmy pod lupę numerologię, astrologię i znaki zodiaku, które tak niewinnie projektują człowiekowi życie w zgodzie z jego datą urodzenia. Wszystko ładnie podane, logicznie wytłumaczone, poszufladkowane, naznaczone, napiętnowane. Odtąd dotąd to Ty. Ani mniej ani więcej. Masz poruszać się po określonym szlaku naznaczonym przez mapę, która jest ci zaproponowana przez te pseudonauki. Tak głęboko, niezauważalnie, podprogowo, sukcesywnie wsiąka ta treść w twoją podświadomość. Niezauważalnie stajesz się tym, w co uwierzyłeś , że jesteś. Wpuściłeś wraz z tą wiedzą ograniczające myślenie na swój własny temat. A ty jesteś istotą o nieskończonej świadomości , niezamknięty, nieskończony, ponieważ twórczy w nieskończoności swojej istoty. Nic , co zamknięte, dokonane, nie jest twoją prawdą.
Ciągle się rozwijasz i możesz być kim chcesz. Wszystko zależy od twoich wyborów. Pamiętaj o swojej nieskończoności i nieograniczoności. 
 
Tarot- magiczna nazwa, magiczny świat symboli dużych i małych arkanów, pokazujących rozwój człowieka w sposób dualny. Świat dobra i świat zła. Wszystko na pozór niewinne, uporządkowana wiedza, daje możliwość zaglądnięcia do wnętrza człowieka i jego losu. Bardzo kuszące znać los człowieka i wiedzieć o nim więcej niż on sam. Jest to cukierek w formie wiedzy ale jest i arszenik. Trucizna i pułapka znajduje się w istocie Tarota, która wprowadziła tę wiedzę do świata ludzi. Nawet jest takie powiedzenie wśród ezoteryków , że Tarot wybiera sobie swoich adeptów. Ja powiedziałabym , że wybiera sobie swoje ofiary.
Wiedza, która pochodzi z zewnątrz jest zawsze okupiona tym ,że musimy za nią zapłacić haracz. To tak jak na Ziemi musisz wykupić licencję aby z czegoś korzystać. Za wiedzę z zewnątrz  się płaci. Istocie Tarota też trzeba zapłacić i to swoim życiem. Ta Istota z wysokich poziomów energetycznych ale z ciemnej strony, wymaga poświęceń za wiedzę.Taka wątpliwa "symbioza".
Musisz dla niej wyprodukować energie, którymi się żywi. A żywi się
depresją, smutkiem, oportunizmem, samotnością, negatywizmem, biedą, porażką, nienawiścią, przemocą, krytycyzmem, ocenianiem, niepewnością siebie. Robi spustoszenie w tematach życiowych takich jak: zdrowie i rodzina. Zabiera  80 % mocy twórczych. Oddajesz jej swoją energię życiową. Jeśli chcesz rób to dalej. To twoje Życie.
Musisz jednak wiedzieć, że nigdy nie osiągniesz wolności jeśli będziesz korzystać z jej wiedzy. Powoli upadniesz jako człowiek i jako istota.
 
Reiki- technika uzdrawiania- wiedza pochodzi również od ciemnej istoty.
Oczyszczając klientów metodą „ Droga do Wolności”, byłam w szoku ile stempli, znaków magicznych nie z tego świata miały na sobie osoby inicjowane przez swoich mistrzów. Blokady wzdłuż kręgosłupa, węzły energetyczne, które nie pozwalają rozwinąć skrzydeł człowiekowi. Trzymają go w magicznym kręgu destrukcyjnych energii, biedy, choroby, porażki, braku motywacji, depresji. To haracz, który musisz zapłacić za wiedzę , która nie pochodzi z twojego źródła. Ta istota blokuje ci twórczość, równowagę, zadowolenie. Blokuje ci sukces.
Ale to ty decydujesz o swoim życiu i o tym komu otwierasz drzwi do swojego sanktuarium. Pamiętaj, klamka jest zawsze od środka. 
 
Bądź uważny i zawsze korzystaj tylko ze swojej wiedzy aby uniknąć zastojów w swoim życiu i rozwoju. Szukaj mistrza w sobie i nikomu nie oddawaj swojej mocy. Ezoteryczny świat to pułapka na drodze do duchowości. Teraz już masz wiedzę, możesz ją przeanalizować lub odrzucić. 
Duchowość to samodzielny rozwój i korzystanie  ze swojego własnego źródła.