Przekaz z 20 sierpnia 2011 r.
Nikt nigdy nie dogonił przysłowiowego króliczka. Ucieka szybciej niż my jesteśmy w stanie go dogonić.
Po prostu zwolnij tempo, zatrzymaj się i pozwól aby Raj sam do ciebie napłyną. Zamiast się napinać, naciskać, utyskiwać po prostu miej pewność, że się stanie.
Wiara, niezłomność, odwaga to jest najprostrza recepta na znalezienie klucza do wrót zwanych RAJEM.
Utracony , jest w głowach, w sposobie myślenia. Nikt nigdy go nam nie odebrał. Sami go oddaliśmy i sami możemy go przyjąć z powrotem.
Wyłącz umysł, który wciąż szepcze--- to niemożliwe, to nierealne, to recesja, zabobony, anarchia,...............
Życie z poziomu ducha jest łatwe, wszystko przychodzi prosto, bez wysiłku. Płynie, napływa, zaskakuje, raduje.
Niespodzianki codziennie, cuda codziennie, prezenty codziennie. Daj się ponieść życiu, płyń a rozum zostaw na brzegu.
Kochająca cię twoja dusza.
SEN Z INNYCH PRZESTRZENI.
Tego ranka obudziłam się w wyśmienitym humorze. Uśmiech nie schodził mi z twarzy od momentu , kiedy otworzyłam oczy. Podśpiewywałam sobie pod nosem jakiś melodyjny kawałek , ptaki za oknem śpiewały, pies ujadał dość uciążliwie. Mąż do mnie coś mówił a ja jakbym była w innym wymiarze. Za szklaną szybą.
Za wszelką cenę nie chciałam z tego stanu wychodzić , więc udawałam ,że nic nie słyszę . Zniecierpliwiony klepną mnie dosyć mocno w ramię.
--- Miśka , co się z tobą dzieje ?- zapytał.
----- Nic co się ma dziać- odpowiedziałam. Miałam tylko wspaniały sen........przerwałam mówienie , bo cały czas nie mogłam wyjść z tego błogiego stanu , który towarzyszył mi we śnie. Właściwie to wcale nie chciałam się obudzić ani pozbawić tego uczucia jakimiś rozmowami.
Sen był naprawdę wyjątkowy. Właściwie to był kawałek " Opowieści Wigilijnej ", a ja grałam w niej główną rolę . Na szczęście nie byłam Skruczem tylko sobą i to całkiem przyzwoitym gościem.
Przyjechał po mnie Anioł ( współczesny i do tego podobny do mnie), moim zielonym discoverem dwójką.
Tak na marginesie myślałam ,że anioły jeżdżą lepszymi i nowszymi samochodami. Przecież tam w niebie już chyba mogą realizować swoje marzenia?
-Tak właściwie to dlaczego jesteś do mnie podobny ?- zapytałam używając formy męskiej, bo anioły kojarzą mi się z mężczyznami. Może za dużo świętych obrazków się naoglądałam w dzieciństwie.
- Bo to jesteś ty tylko innym czasie- odpowiedział anioł / ja. Chciałem ci coś pokazać. Pojedziemy kawałek a ty dobrze się wszystkiemu przyglądaj i wyciągaj wnioski z tego co zostanie ci pokazane.
Nagle znalazłam się w jakimś ogromnym mieście, w środku wydarzeń w dużej korporacyjnej firmie. Panowała tam atmosfera rodem z roju pszczół lub poruszonego patykiem mrowiska. Zgiełk, wieczne napięcie i nieustający ruch. Wszyscy gdzieś gonili, spieszyli się , wymyślali nowe strategie i ten lęk.
Tak, lęk był odczuwalny najbardziej. Nagle wśród wielu osób zobaczyłam siebie. Brałam w tym wszystkim udział, byłam jak nakręcona zabawka. Automatyczna, podporządkowana regułom jakiejś gry , której tak naprawdę nie rozumiałam. Przyglądałam się przez chwilę swojej postaci. Byłam zadziwiona, zszokowana to chyba lepsze określenie. Odwróciłam głowę aby stamtąd odejść i natknęłam się na Anioła / mnie. Powiedziałam- ja już tak nawet nie potrafię, nie chcę tak pracować, tak żyć . Ciągle się o coś starać , mieć plan, strategię, wymyślać promocje i żyć w ciągłym oczekiwaniu ataku i planowaniu następnego kroku aby czegoś nie stracić. To jest jakieś chore, mam dość od samego patrzenia na to.
Kiedy skończyłam zdanie już siedziałam w swoim zielonym autku i jechałam przepiękna górską, szutrową drogą. Po obu jej stronach były wielkie rozłożyste drzewa dające kojący chód. Panowała tam cisza, spokój można rzec błogi. Moje ciało się odprężyło. Czułam się szczęśliwa. Nie musiałam się o nic starać , miałam wrażenie ,że tu wszystko może się wydarzyć i stworzyć właśnie poprzez ten spokój.
Co to jest spytałam , co to za doświadczenia? Dlaczego miałam to zobaczyć?
Obudziłam się. Wnioski wyciągnęłam już samodzielnie na jawie. Ten świat z wiecznym niepokojem , lękiem to trzeci wymiar, z którego odchodzimy. Ten spokojny, zielony to miejsce, do którego zmierzamy. Niektórzy zwą go piątą gęstością.
Boże jak tam było pięknie. Teraz często powracam do tego miejsca w medytacjach i w czasie , kiedy trzeci wymiar dopada mnie tak bardzo, że nie mogę utrzymać wysokich wibracji. Tam zbieram siły , nabieram pewności ,że mam czekać aż napłynie to co stworzyłam. Moje ciało, organy wewnętrzne doznają ukojenia. Dochodzę do równowagi we wszystkich płaszczyznach. Chcę tu zostać na stałe.
KĄCIK PORAD
Jasnowidz Monika Sunflower Jakubczak.
Możesz kontaktować się ze mną:
biedronka2406@gmail.com
Strony
wtorek, 23 sierpnia 2011
niedziela, 21 sierpnia 2011
PRZEKAZ z lipca 2011.
Każdy z Was ma umiejętność uzdrawiania. Na co dzień uzdrawiacie sytuacje, w której się niefortunnie znaleźliście, uzdrawiacie problemy rozwiązując je, uzdrawiacie wasze ciała gdy cierpią.
Szukacie rozwiązań, macie postanowienia, afirmujecie, medytujecie, modlicie się. Wszystko po to aby jutro było lepsze, zdrowsze.
Jedni uzdrowienia szukają na zewnątrz, drudzy szukają go w sobie. I jedni i drudzy w zależności od świadomości mają rację. Ci co szukają wsparcia w uzdrawianiu na zewnątrz taką obrali drogę----- szukają wskazówek i złotego środka w źródle innym niż ich własne. Czerpią z doświadczeń innych osób i wdrażają je we własne życie. Mają szczęście, gdy to co wybierają współgra z ich energiami.
Dlaczego najlepsi terapeuci to ci, którzy przerobili problem na własnej skórze? Bo wiedzą jakie są jego mechanizmy, pułapki , schematy. Dzielą się swoją wiedzą, uczulają na pewne aspekty, nie dają się wyprowadzić w pole, nie ulegają manipulacji ani iluzji, bo już sami przez to wszystko przeszli. Ich wiedza jest bezcenna bo praktyczna. Chcesz to czerp z ich doświadczeń niech stanie się to inspiracją dla własnego uzdrowienia lub słuchaj i wyciągaj własne wnioski. Wdrażaj w życie co wydaje ci się słuszne z ich wypowiedzi. Pozwól na to aby świat zewnętrzny był katalizatorem twoich zmian. Czasem warto poszukać eksperta na zewnątrz.
Patrząc na to jak żyje twój sąsiad, który jest szczęśliwy twoje życie ulega zmianie. Jego szczęście jest katalizatorem twoich zmian. Jego energia wytrąca w tobie pewne reakcje aby dojść do takiego stanu jak on.
Trochę się to dzieje po za twoja świadomością ale przychodzi z zewnątrz. Pewnie on też nie ma świadomości , że jest twoim uzdrowicielem.
To jest zasadnicza różnica.
Szukanie mistrza na zewnątrz to całkowite podporządkowanie zasadom życia , bycia, światopoglądom danej osoby. Jesteśmy jakby klonami naszego mistrza. chcemy być tacy jak on, myśleć jak on, funkcjonować jak on. Nosić się jak on, jeść jak on, mówić jak on itd.
Szukanie uzdrowienia na zewnątrz nie powoduje, że chcemy być jak nasz lekarz, uzdrowiciel, autor książki, którą przeczytamy. Mamy konkretny problem do rozwiązania i otrzymujemy wskazówki jak to zrobić i od nas zależy, czy z tego skorzystamy czy nie.
Jeśli chodzi o mistrza na zewnątrz to nie mamy wyboru. Mistrz to mistrz i dążymy do tego aby być podobnym do niego. Czyż nie?
Tak masz rację. Wmówiono wam od samego początku, że musicie dążyć do ciągłego ulepszania siebie.
Wciąż dawano wam przykłady do naśladowania. Wychowano was w poszanowaniu dla autorytetów na zewnątrz a nie szacunku dla siebie, własnych myśli, uczuć, wyglądu.. Nigdy przecież nie usłyszeliście od innych bądź sobą, słuchaj siebie. To tylko taka dygresja. Wróćmy do uzdrawiania tym razem od wewnątrz.
To jaką formę uzdrawiania wybierzesz, na jakiej się skupisz to kwestia wyboru, poziomu świadomości a przede wszystkim wiedzy.
Kiedy twoja świadomość się rozszerza, gdy widzisz, czujesz i empirycznie doświadczasz, że to czego was uczono nie jest prawdą, zaczynasz szukać, dociekać co jest możliwe z tego co mówiono wam, że jest niemożliwe. zaczyna się po woli rodzić wiara,że istnieje coś ponad dogmatami, ponad nauką, ponad ludzkim rozumieniem, ponad pięcioma zmysłami. zaczyna się kreacja. Jest myśl( np. prośba o uzdrowienie) i efekt, który przychodzi bez pośredników, bez czerpania wiedzy z doświadczeń innych, bez terapii, medykamentów.
Istnieje tylko intencja a resztę załatwia wiara w to, że się tak stanie.
Jeśli człowiek stwarza coś co go niszczy to może stworzyć coś co go uzdrowi---- to kwestia wyboru.
To nie cuda to wasza rzeczywistość. Możecie uzdrowić się siłą wiary, postanowienia, zamiaru.
To w co wierzycie jest prawdą.
No właśnie o coś takiego nam chodzi. W tym wypadku jeszcze ten lekarz zaszczepił ci wiarę poprzez jego doświadczenie życiowe, że jest to możliwe. To było uzdrawianie zewnętrzne i wewnętrzne. On był katalizatorem twojego uzdrawiania więc też miał tu swoją zasługę.
Zmieniasz się i zmienia się wraz z tobą cały świat. Czasem nie trzeba nic mówić, nauczać, wystarczy aby być ze swoją wibracją i już zmiany się dokonują. Czasem nawet warto nic nie mówić tylko być.
( medytacja będzie umieszczona pod koniec wpisu).
Ależ oczywiście. Tak właśnie się dzieje. Zmienia wam się teraz ukł. nerwowy. Rozwija się według prawidłowego wzorca stąd zmiana np. upodobań kulinarnych, przechodzenie na bezmięsną dietę, zmiana zawodów, zmiana miejsc zamieszkania, zmiana przyjaciół, zainteresowań. Zmienia wam się światopogląd.
Dostajecie nową osobowość- Waszą pierwotną.
Ależ tak---- dostaniecie nowe zmysły, nowe metody postrzegania i komunikacji.
MEDYTACJA „PLASTRA MIODU” .
Uruchamiam natomiast kącik z płatnymi poradami dotyczącymi zdrowia i spraw duchowych.
Chętnie służę pomocą. Można wysyłać do mnie maile z zapytaniami lub kontaktować się osobiście. Zaprasza na konsultacje do Rzeszowa. Potem pomyślimy o innych miastach. W przyszłości będą organizowane medytacje lecznicze dla osób z dolegliwościami.
Szukacie rozwiązań, macie postanowienia, afirmujecie, medytujecie, modlicie się. Wszystko po to aby jutro było lepsze, zdrowsze.
Jedni uzdrowienia szukają na zewnątrz, drudzy szukają go w sobie. I jedni i drudzy w zależności od świadomości mają rację. Ci co szukają wsparcia w uzdrawianiu na zewnątrz taką obrali drogę----- szukają wskazówek i złotego środka w źródle innym niż ich własne. Czerpią z doświadczeń innych osób i wdrażają je we własne życie. Mają szczęście, gdy to co wybierają współgra z ich energiami.
Dlaczego najlepsi terapeuci to ci, którzy przerobili problem na własnej skórze? Bo wiedzą jakie są jego mechanizmy, pułapki , schematy. Dzielą się swoją wiedzą, uczulają na pewne aspekty, nie dają się wyprowadzić w pole, nie ulegają manipulacji ani iluzji, bo już sami przez to wszystko przeszli. Ich wiedza jest bezcenna bo praktyczna. Chcesz to czerp z ich doświadczeń niech stanie się to inspiracją dla własnego uzdrowienia lub słuchaj i wyciągaj własne wnioski. Wdrażaj w życie co wydaje ci się słuszne z ich wypowiedzi. Pozwól na to aby świat zewnętrzny był katalizatorem twoich zmian. Czasem warto poszukać eksperta na zewnątrz.
Patrząc na to jak żyje twój sąsiad, który jest szczęśliwy twoje życie ulega zmianie. Jego szczęście jest katalizatorem twoich zmian. Jego energia wytrąca w tobie pewne reakcje aby dojść do takiego stanu jak on.
Trochę się to dzieje po za twoja świadomością ale przychodzi z zewnątrz. Pewnie on też nie ma świadomości , że jest twoim uzdrowicielem.
- No dobrze a jak rozumieć wiedzę, którą kiedyś przekazywaliście " nie szukaj mistrza na zewnątrz"?
To jest zasadnicza różnica.
- Tak, ale jaka, szczerze powiedziawszy ja jej nie widzę.
Szukanie mistrza na zewnątrz to całkowite podporządkowanie zasadom życia , bycia, światopoglądom danej osoby. Jesteśmy jakby klonami naszego mistrza. chcemy być tacy jak on, myśleć jak on, funkcjonować jak on. Nosić się jak on, jeść jak on, mówić jak on itd.
Szukanie uzdrowienia na zewnątrz nie powoduje, że chcemy być jak nasz lekarz, uzdrowiciel, autor książki, którą przeczytamy. Mamy konkretny problem do rozwiązania i otrzymujemy wskazówki jak to zrobić i od nas zależy, czy z tego skorzystamy czy nie.
Jeśli chodzi o mistrza na zewnątrz to nie mamy wyboru. Mistrz to mistrz i dążymy do tego aby być podobnym do niego. Czyż nie?
- Po głębszym zastanowieniu jest w tym coś co skłania mnie do tego aby uznać ,że jest tak jak mówicie.
- Patrząc na przykład na młodzież, która sobie wybiera idola i się do niego upodabnia całkowicie. Jest w tym coś. Naprawdę. Również wielu dorosłych ludzi ma też swoich idoli. Chcą być jak....., lub jak..... lub wyglądać jak....., mieć nos jak...... itd. Lista się nigdy nie kończy. W trakcie wieloletniej pracy z ludźmi właściwie nigdy nie usłyszałam " pani Moniko , chcę być sobą."
Tak masz rację. Wmówiono wam od samego początku, że musicie dążyć do ciągłego ulepszania siebie.
Wciąż dawano wam przykłady do naśladowania. Wychowano was w poszanowaniu dla autorytetów na zewnątrz a nie szacunku dla siebie, własnych myśli, uczuć, wyglądu.. Nigdy przecież nie usłyszeliście od innych bądź sobą, słuchaj siebie. To tylko taka dygresja. Wróćmy do uzdrawiania tym razem od wewnątrz.
To jaką formę uzdrawiania wybierzesz, na jakiej się skupisz to kwestia wyboru, poziomu świadomości a przede wszystkim wiedzy.
Kiedy twoja świadomość się rozszerza, gdy widzisz, czujesz i empirycznie doświadczasz, że to czego was uczono nie jest prawdą, zaczynasz szukać, dociekać co jest możliwe z tego co mówiono wam, że jest niemożliwe. zaczyna się po woli rodzić wiara,że istnieje coś ponad dogmatami, ponad nauką, ponad ludzkim rozumieniem, ponad pięcioma zmysłami. zaczyna się kreacja. Jest myśl( np. prośba o uzdrowienie) i efekt, który przychodzi bez pośredników, bez czerpania wiedzy z doświadczeń innych, bez terapii, medykamentów.
Istnieje tylko intencja a resztę załatwia wiara w to, że się tak stanie.
Jeśli człowiek stwarza coś co go niszczy to może stworzyć coś co go uzdrowi---- to kwestia wyboru.
To nie cuda to wasza rzeczywistość. Możecie uzdrowić się siłą wiary, postanowienia, zamiaru.
To w co wierzycie jest prawdą.
- Przypomniała mi się pewna historia z mojego życia a pro po uzdrawiania siłą woli, zamiaru i wiary. Dwa lata temu ukąsił mnie kleszcz i zaraził boreliozą. Miałam ogromny, wędrujący rumień na ciele. Jednym słowem wszystkie wskazania do przeprowadzenia antybiotykoterapii. Wewnętrzny głos mówił mi, żeby tego nie robić. Strasznie się bałam, lekarze ostrzegali, straszyli konsekwencjami braku leczenia. Ja jednak wiedziona wewnętrznym głosem postanowiłam skorzystać z konsultacji jeszcze jednego lekarza. I to był strzał w przysłowiową dziesiątkę. Nie dość, że przemiły człowiek to jeszcze weganin z olbrzymią wiedzą z medycyny niekonwencjonalnej. Specjalista z dziedziny leczenia dietą. Wiedzę zdobywał na Ukrainie. Przeprowadził ze mną długi wywiad. Pytał jak żyję, jak się odżywiam. Czy uprawiam sport i jeszcze o wiele innych rzeczy pozornie nie związanych z moją chorobą. Kiedy dowiedział się, że jestem weganką i surowo-jadem powiedział :
- Pani Moniko spróbujmy bez antybiotyku. Układ immunologiczny dzięki diecie powinien być bardzo silny i dać sobie radę z chorobą. Za jakieś 6 miesięcy zrobimy badania i wtedy podejmiemy dalsze decyzje.
- Zaufałam sobie i jemu po pół roku zrobiłam badania trochę ze strachu, trochę z reszty tzw. zdrowego rozsądku. Byłam zdrowa. Boreliozy ani śladu.Właśnie uwierzyłam, postanowiłam być zdrowa ale również moja dieta zagwarantowała mi, że mogłam antybiotykom powiedzieć nie. Mój system immunologiczny sobie poradził. Jestem z siebie bardzo dumna.
No właśnie o coś takiego nam chodzi. W tym wypadku jeszcze ten lekarz zaszczepił ci wiarę poprzez jego doświadczenie życiowe, że jest to możliwe. To było uzdrawianie zewnętrzne i wewnętrzne. On był katalizatorem twojego uzdrawiania więc też miał tu swoją zasługę.
- Tak, tak jestem mu ogromnie wdzięczna, że pojawił się na mojej ścieżce życiowej.
- Tak wiem, to takie urządzenie do strojenia instrumentów.
Zmieniasz się i zmienia się wraz z tobą cały świat. Czasem nie trzeba nic mówić, nauczać, wystarczy aby być ze swoją wibracją i już zmiany się dokonują. Czasem nawet warto nic nie mówić tylko być.
- To wszystko jest cudowne ale może kilka praktycznych rad jak samemu podwyższyć swoje wibracje. Świat duchowy ma tendencję do ogólników, symbolicznych wypowiedzi, niejasnych sformułowań.
( medytacja będzie umieszczona pod koniec wpisu).
- To cudownie. Pamiętam jakieś 10 lat temu na zajęciach z metody uzdrawiania według pana Bronikowa, jednym ze sposobów było wdrukowanie w podświadomość wzorca prawidłowo zbudowanego narządu lub całego układu. Prawidłowe wzorce na zdjęciach fotografowało się umysłem i przesyłało dane do podświadomości z intencją, że nasze narządy mają odbudować się według prawidłowego wzorca matrycy.Wszystkie układy: pokarmowy, dokrewny, wydalniczy itd. Wdrukowywały się bez zakłóceń ale jeden stanowił wyjątek. Był to ukł. nerwowy.Wprowadzałam prawidłowy wzorzec zawarty na zdjęciu a umysł cały czas go usuwał. Robiłam zdjęcie prawidłowego wzorca- sprawdzałam czy się wdrukował i nic. Cały czas widziałam na wewnętrznym ekranie( w głowie, wyobraźni) oraz obumarłych, pozbawionych życia nerwów.Wtedy tego nie rozumiałam. Zezłościłam się i stwierdziłam,że coś źle robię. Dziś rozumiem, mieliśmy zablokowany dostęp do prawidłowej matrycy ukł. Nerwowego a to co nam pokazywano jako modelowy do wdrukowywania nie ma nic wspólnego z tym pierwotnie zaprogramowanym. Mieliśmy go już na poziomie chromosomów uszkodzonego. Teraz to rozumiem. Zmiana ukł. nerwowego pociągnie jak przypuszczam za sobą szereg zmian w naszych ciałach, umysłach, emocjach, uczuciach. Mam Rację?
Ależ oczywiście. Tak właśnie się dzieje. Zmienia wam się teraz ukł. nerwowy. Rozwija się według prawidłowego wzorca stąd zmiana np. upodobań kulinarnych, przechodzenie na bezmięsną dietę, zmiana zawodów, zmiana miejsc zamieszkania, zmiana przyjaciół, zainteresowań. Zmienia wam się światopogląd.
Dostajecie nową osobowość- Waszą pierwotną.
- Już rozumiem, kiedyś w przekazie mówiliście „ dostaniesz nową osobowość”. Na tamten moment było to dla mnie ogromnie abstrakcyjne twierdzenie ale dziś już rozumiem o co chodzi. Czy oprócz zmiany osobowości, sposobu odżywiania i tego wszystkiego co wymieniliście wyżej nas czeka z powodu zmiany w ukł. nerwowym?
Ależ tak---- dostaniecie nowe zmysły, nowe metody postrzegania i komunikacji.
- Dziękuję bardzo za te informacje.
MEDYTACJA „PLASTRA MIODU” .
- Wybierz ciche, ustronne miejsce. Zapewnij sobie komfort, że nikt ci nie przeszkodzi w medytacji.
- Usiądź na podłodze w siadzie skrzyżnym lub na krześle jeśli jest to dla ciebie wygodniejsza opcja.
- Możesz puścić cichutko ulubioną muzykę relaksacyjną lub siedzieć w absolutnej ciszy.
- Weź trzy głębokie wdechy i wydechy aby się zrelaksować. Jeśli jest to dla ciebie zbyt mało aby się odprężyć oddychaj tyle razy ile uznasz za słuszne.
- Rozluźnij wszystkie mięśnie. Napnij je następnie i po chwili znów puść napięcie. Powtórz to kilkakrotnie. Może ci się uruchomić ziewanie, nie hamuj tego tylko pozwól aby twoje ciało robiło co chce.
- Teraz wyobraź sobie, że wzdłuż twojego kręgosłupa znajduje się piękny, wielki kryształ. Trochę przydymiony ale świeci silnym, bardzo ciepłym światłem. Bierzesz w trakcie tej wizji wdech i wydech według własnego tempa. W trakcie wdechów i wydechów światło z tego kryształu wydostaje się przez czubek głowy. Rozchodzi się ponad twoją głową jak woda z fontanny i biegnie aż do ziemi zasilając ją wokół ciebie. I znów wraca do twojego ciała poprzez czakrę podstawy ( znajduję się w okolicy kości ogonowej). Trwa nieprzerwany obieg energii a kręgi świetlne są coraz większe i większe. Obejmują swoim zasięgiem coraz większy teren. W twoim ciele pojawia się nowa struktura, siatka w postaci plastrów miodu. Cała ta siatka świeci pięknym, ciepłym i pulsującym światłem życia. Ta struktura obejmuje całe twoje ciało i już nigdy nie znika. Pamiętaj o oddechach. Ta energia życiodajna , którą w sobie uruchomiłeś daje światło też innym wokół ciebie. Możesz w ten sposób uzdrowić członków swojej rodziny, zwierzęta. Wystarczy, że przy tobie usiądą a ty będziesz na tyle oczyszczony aby te wibracje utrzymać na stałe.
- Powoli wracasz do rzeczywistości, liczysz do trzech i otwierasz oczy.
Uruchamiam natomiast kącik z płatnymi poradami dotyczącymi zdrowia i spraw duchowych.
Chętnie służę pomocą. Można wysyłać do mnie maile z zapytaniami lub kontaktować się osobiście. Zaprasza na konsultacje do Rzeszowa. Potem pomyślimy o innych miastach. W przyszłości będą organizowane medytacje lecznicze dla osób z dolegliwościami.
środa, 15 czerwca 2011
JESTEŚMY NA SKRAJU ROZLEGŁYCH NOWYCH GRANIC.
Przekaz od wspaniałej Mikary- dziecka indygo z dnia 09-05-2011 r.
Przetłumaczyła nasza kochana Ania.
Jesteśmy na skraju rozległych nowych granic! Zmiana jest na pewno w powietrzu. Przygotuj się na drogę
transformacji , bo Czerwiec to początek szybko poruszających się, silnych drgań energii napływających na naszą planetę. Będziesz doświadczać uwalniania energii, inicjacji energii, nowych ekscytujących wybuchów twórczych i lepszego połączenia z twoja wrodzoną prawdą.
I tak szybka energia przyspieszy, czerwiec dosłownie przeleci.Wiele rzeczy, które chciałeś stworzyć wyda teraz owoce(zdarzy się). Mam wizję - drzwi są szeroko otwarte. Twoje pukanie do drzwi Wszechswiata teraz przyniesie rezultaty a dodatkowo pojawi się kilka niespodzianek na twojej drodze!
Zintensyfikowane energie będą pobudzać/zachęcać kreatywność. To jest czas aby się skupić na tym co chcesz i wysłać swe prośby/modlitwy do Wszechświata. Napływ energii powoduje twórczy wybuch, który wydaje się być "załadowany" do naszej świadomości. Widzę również, że telepatyczne kanały otwierają się jeszcze bardziej w tym miesiącu, więc zwracaj uwagę na swoje myśli.
Transmisja energii, które wyczuwam są z innego świata, co oznacza, że czuję je przychodzące z innych planet i galaktyk. Widzę, że wielu ludzi tu na Ziemi doświadcza harmonizowań energetycznych, dzięki którym ich komórki gwiezdnej pamięci i DNA obudzą się. Większość z tych harmonizowań będzie miało miejsce w czasie snu.
I tak szybka energia przyspieszy, czerwiec dosłownie przeleci.Wiele rzeczy, które chciałeś stworzyć wyda teraz owoce(zdarzy się). Mam wizję - drzwi są szeroko otwarte. Twoje pukanie do drzwi Wszechswiata teraz przyniesie rezultaty a dodatkowo pojawi się kilka niespodzianek na twojej drodze!
Zintensyfikowane energie będą pobudzać/zachęcać kreatywność. To jest czas aby się skupić na tym co chcesz i wysłać swe prośby/modlitwy do Wszechświata. Napływ energii powoduje twórczy wybuch, który wydaje się być "załadowany" do naszej świadomości. Widzę również, że telepatyczne kanały otwierają się jeszcze bardziej w tym miesiącu, więc zwracaj uwagę na swoje myśli.
Transmisja energii, które wyczuwam są z innego świata, co oznacza, że czuję je przychodzące z innych planet i galaktyk. Widzę, że wielu ludzi tu na Ziemi doświadcza harmonizowań energetycznych, dzięki którym ich komórki gwiezdnej pamięci i DNA obudzą się. Większość z tych harmonizowań będzie miało miejsce w czasie snu.
Intensywne, żywe, a nawet dziwne sny będą częste , jak i astralne podróże. Widzę również Ziemie otrzymująca energię harmonizującą/dostrajającą czasem w formie kręgów zbożowych. I nie zdziwiłbym się, gdyby kilka kręgów pojawiło się w następnym miesiącu lub dwóch, zwłaszcza w lipcu.
Energie te są piękne i uzdrawiające. Inne galaktyki i gwiezdne istoty chcą pomóc nam rozwijać się i wznieść się w miejsce miłości, jedności i pokoju. Idziemy ku temu miejscu i każdy z was ma pomóc w określony sposób tam dojść.
Jest to czas wielkiego przebudzenia. Widzę duże ilości ludzi budzących się w najbliższych kilku miesiącach. Świadomość wzrastać i o wiele więcej ludzi będzie zadawało sobie pytanie kim i po co tutaj są.
Wy , którzy już przeszli przez tę zmianę, będziecie wsparciem dla osób, które właśnie się budzą.
Zaczniecie odczuwać wzrost energii boskich w ciele, przejdziecie przez oczyszczanie energetyczne ale efekty uboczne będą mniejsze(mniej intensywne).
Będziecie wiedzieć, jak pracować z tymi energiami. Twoja prawda i cel będzie bardziej konkretne i wzmocnione. Będziesz podstawą i źródłem wsparcia i wskazówek dla tych, którzy zaczną iśćdo przodu.
Nowa energia i światło, które nadchodzi, dosłownie "wyciskają"wszelką ciemność lub negatywne energie na powierzchnię.
Nowa energia i światło, które nadchodzi, dosłownie "wyciskają"wszelką ciemność lub negatywne energie na powierzchnię.
Kiedy te energie się wynurzą musisz i stawić im czoła, a następnie pozwolić im odejść.
Im więcej światła, będzie posiadała Ziemia tym mniej ciemności będzie mogło egzystować w ukrytych formach.
Nadszedł czas, aby pamiętać, aby zostawić za sobą to co fałszywe i połączyć się z prawdą. Macie talenty/dary którymi musicie podzielić się ze światem. Świat was potrzebuje i potrzebujecie siebie sami.
Jak można w pełni wykorzystać transmisję energii i harmonizację w tym miesiącu?
Jak można w pełni wykorzystać transmisję energii i harmonizację w tym miesiącu?
Oto kilka wskazówek, aby pomóc złagodzić doświadczenia z nią związane.
1. Uwalnianie. Uwolnij wszystko co negatywne i co odbiera ci moc.
1. Uwalnianie. Uwolnij wszystko co negatywne i co odbiera ci moc.
Wiem, że łatwiej powiedzieć niż zrobić...więc nie śpiesz się, przeglądnij, posortuj sfery swego życia i mniej dla siebie szacunek w ciągu całego procesu.
Uwolnienie tego co nam nie służy jest aktem miłości własnej.. To uświadomienie sobie, że żeby doświadczać takiego życia jakie Bóg dla ciebie zaplanował musisz uwolnić rzeczy, które cię od tego życia wstrzymują jest.
Twoim przeznaczeniem jest takie życie jakie sobie wymarzyłeś! Jesteś znaczy żyć życiem swoich marzeń!
Twoje marzenia nie pojawiły się przypadkowo one pojawiły się celowo. Są one boskie a ty zostaleś wybrany aby je urzeczywistnić. Biegnij ku nim!!! Uzdrów, uwolnij i na koniec dnia będziesz miał to co potrzebuje twoje serce teraz -wyrazistą jasność.
2. Przyjmowanie/otrzymywanie.
2. Przyjmowanie/otrzymywanie.
Po tych wszystkich oczyszczeniach i uwolnieniach pojawi się przestrzeń aby móc przyjmować/otrzymywać . Napływające w tym miesiącu energie poruszają się bardzo szybko i możemy się przez nie czuć rozproszeni i niespokojni. Każdego dnia skontaktuj się ze swoim ciałem, chwilą obecną i Ziemią.
To cię ugruntuje i da ci poczucie pokoju.Kiedy jesteś w trybie odbioru, jest to idealny czas na zastanowienie się, na bycie otwartym na duchowe przewodnictwo i czas, aby po prostu być.
Nie planuj niczego dużego , po prostu przyzwyczaj się do nowej siebie i umożliw nowym energiom żeby się zaaklimatyzowały.
Zrelaksuj się, chodź na spacery, czytaj, spędzaj trochę czasu z pozytywnymi przyjaciółmi i członkami rodziny, i angażuj się w działania/czynności przynoszące ukojenie.
Ten czas przestoju pomoże twemu ciału dostosować się do energii. Nasze dusze są w stanie rozwijać się szybko, ale nasze fizyczne ciała potrzebują trochę więcej czasu, aby nadrobić zaległości.
Modlitwa i medytacja są bardzo dobre, dodajcie je do swojej codziennej praktyki na ten okres.
Poproś duchowych przewodników, aby pomogli ci w sprawach, w których potrzebujesz asysty. Na przykład, możesz poprosić ich, aby pokazać prawdę, aby poprowadzili cię do ludzi i miejsc, które są dla twojego najwyższego dobra, lub żeby pomogli ci uwolnić się od energii, które nie dodają ci mocy. Tworzenie silniejszych powiązań z twoimi duchowymi sojusznikami jest korzystne na ten moment. Oni zawsze ci pomogą. Proście, a będzie wam dane.
3. Zaufanie. Często, gdy jesteśmy w środku transformacji, nie możemy zobaczyć tego co jest bardzo daleko przed nami. Mamy wątpliwości i poczucie strachu.
3. Zaufanie. Często, gdy jesteśmy w środku transformacji, nie możemy zobaczyć tego co jest bardzo daleko przed nami. Mamy wątpliwości i poczucie strachu.
Chcemy wiedzieć, ile się da, żebyśmy mogli planować, koordynować, manipulować i przygotować na to, co przyjdzie, ale czasami nie dane jest nam nic znać o każdym kroku i zakręcie. To w takich sytuacjach, mamy możliwość ćwiczenia naszego zaufania i wiary, że każdy krok będzie ujawniony w odpowiednim momencie. I tak będzie.
Rzeczy, których nawet nie możemy sobie wyobrazić ani planować są na naszej drodze.
Czasami niewiedza, jest jednym z największych darów, jakie możemy mieć. Jak odpuścimy i oddamy się prowadzeniu Ducha, pozwalamy , aby Duch dla nas pracował, aby stworzył nam drogę o wiele lepszą niż jakąkolwiek my byśmy sobie stworzyli.
Zaufanie do siebie jest kluczem. Będą duże zmiany. Słuchając swojego wewnętrznego głosu. Wasza intuicja pomoże wam nawigować wśród tych zmian i przesunięć. Wasza intuicja jest waszym niebiańskim dostępem do prawdy. Zawsze będzie kierować was w dobrym kierunku.
Te trzy kroki są podstawą utrzymania waszego fizycznego i energetycznego ciała w tym miesiącu.
Te trzy kroki są podstawą utrzymania waszego fizycznego i energetycznego ciała w tym miesiącu.
Jeśli zaczynasz czuć się przytłoczony lub zagubiony wróć do podstaw, uwalniaj, otrzymuj, ufaj. Wszystko będzie dobrze. A co do reszty czasu - śnij, wysyłaj intencje do Wszechświata i pozwól swoje twórczej, ekspresyjnej części siebie bawić się. Miłej zabawy! Jest to bardzo ekscytujący czas.
sobota, 4 czerwca 2011
ENERGIE MĘSKIE ODCHODZĄ DO LAMUSA.
Przekaz z dnia 04-05- 2011 r.
-Co to znaczy, że energie męskie odchodzą do lamusa?
Od tysięcy lat wasz świat opierał się na dominacji i kreacji wypaczonych energii męskich. One były wzmacniane , zasilane,propagowane, hołubione zarówno z kosmosu jak i w waszych matrycach DNA, gdzie zostały wpisane kody oraz zaprogramowanie aby tego stanu rzeczy nie zmieniać.
- Czemu to miało służyć?
Utrzymywaniu niskich wibracji walki, okrucieństwa, współzawodnictwa, hierarchii, kastowości, dogmatów , logiki, gadziego umysłu, rozdzielenia, zniewolenia, zagłuszenia wręcz zniszczenia pierwiastka kobiecego w waszym świecie.
- Dlaczego taki był plan ?
To skomplikowane i nie do wyjaśnienia na obecny wasz stan świadomości. Nie będzie zrozumienia tego co się wydarzyło, więc skupmy się na tym co nowego dostaniecie w zamian. Jakie możliwości, jakie nurty energetyczne zostaną wam dane na miejsce starych. Zawsze tak jest kosmos nie lubi pustki. To chyba Twoje ulubione powiedzenie?
- Tak, tak bardzo lubię je cytować. To pomaga mi przetrwać kolejne etapy wzniesienia.
Kiedyś kobiety i mężczyźni byli rozdzieleni. Żyli obok siebie ale we wrogich, przeciwstawnych obozach. Była walka między tymi dwoma energiami. To było celowe aby zagłuszyć, stłumić, wyeliminować istotę kobiecości (intuicja, twórczość, wyższe uczucia, empatia, opieka, bezinteresowność). Wkodowane mieliście matryce walki między płciami, wzajemną nienawiść, konkurencję. Zasilanie tych matryc właśnie zostało odłączone.
-Co to spowoduję?
Na razie kompletną dezorientację, brak rozpoznania, mętlik, rozpad wielu relacji między ludźmi.
To będzie okres krótkiego nasilenia dogmatów i fałszywych wzorców męskich.
Za nim upadną uaktywnią się ze wzmożoną siłą. Będzie to ciężki okres dla kobiet. Wszystko co odchodzi staje się nabrzmiałe jak ropień, bolesne dopóki nie pęknie i rana się nie oczyści.
Męskie wzorce zachowań będą karykaturalnie widoczne, wzmożone, podwojone aby uzmysłowić wam ich absurd i niszczycielską moc. Kobiety będą zdezorientowane, zaczną przechwytywać męskie wzorce aby się jakoś odnaleźć w tej sytuacji co pogłębi chaos.
Po ich upadku ( męskich wzorców) kobiety i mężczyźni staną ze sobą na równych płaszczyznach.Staną się partnerami.
Energie męskie to nie to co wam wmówiono. Napłynie absolutnie nowa jakość zrozumienia, mądrości i wiedzy na temat energii mężczyzny i jego roli w Nowym Świecie.
- Jaka będzie ich nowa rola?
Przede wszystkim wpuszczą kobiety do swojego życia jako błogosławieństwo a nie jako obowiązek i przeszkodę do udanego życia.
Będą doceniać ich energię, kąpać się w niej i wspierać.To spowoduje paradoksalnie ich wzrost możliwości twórczych. Będą się odżywiać energią kobiet, która będzie ich wspierać, motywować i uzdrawiać.
Przez przyjęcie do siebie matrycy kobiecej energii powstanie " Nowy mężczyzna " i " Nowa Kobieta"- szczęśliwa, spełniona, doceniona i ważna.
Nadchodzi czas, kiedy mężczyzna zaprosi kobietę do swojego życia i razem ramię w ramię będą podążać w kierunku światła.Kończy się świat podziałów , zaczyna się świat współpracy, współtworzenia, współistnienia i współdziałania.
Taki świat daje szansę dla nowo narodzonych dzieci na wzrastanie w energii prawdziwej miłości i kochania ich od samego początku ich istnienia.
Zmiana matryc zarówno u mężczyzn jak i u kobiet będzie miała miejsce również na poziomach fizycznych. Musi dojść do przetransformowania DNA na poziomie cielesnym. To może być bolesny proces, bo matryce są zawarte w układzie hormonalnym i rozrodczym.
Najpierw po odłączeniu zasilania energii męskich z kosmosu nastąpi chaos w waszych ciałach, kompletna dezorientacja a potem nowy porządek.
-Do czego będzie można przyrównać energię męską nowej generacji?
Np. do tęczy. To co czujesz patrząc na tęczę, będziesz czuła patrząc na mężczyznę. Będzie wibrował taką energią i wzbudzał w tobie takie emocje i uczucia jak w tej chwili tęcza.
- To piękne, nie mogę się doczekać. Na razie patrząc na mężczyzn czuję głównie niepokój.
Źródło zdjęcia :
http://www.digitalphoto.pl/foto_galeria/2741_2003-1232.JPG
-Co to znaczy, że energie męskie odchodzą do lamusa?
Od tysięcy lat wasz świat opierał się na dominacji i kreacji wypaczonych energii męskich. One były wzmacniane , zasilane,propagowane, hołubione zarówno z kosmosu jak i w waszych matrycach DNA, gdzie zostały wpisane kody oraz zaprogramowanie aby tego stanu rzeczy nie zmieniać.
- Czemu to miało służyć?
Utrzymywaniu niskich wibracji walki, okrucieństwa, współzawodnictwa, hierarchii, kastowości, dogmatów , logiki, gadziego umysłu, rozdzielenia, zniewolenia, zagłuszenia wręcz zniszczenia pierwiastka kobiecego w waszym świecie.
- Dlaczego taki był plan ?
To skomplikowane i nie do wyjaśnienia na obecny wasz stan świadomości. Nie będzie zrozumienia tego co się wydarzyło, więc skupmy się na tym co nowego dostaniecie w zamian. Jakie możliwości, jakie nurty energetyczne zostaną wam dane na miejsce starych. Zawsze tak jest kosmos nie lubi pustki. To chyba Twoje ulubione powiedzenie?
- Tak, tak bardzo lubię je cytować. To pomaga mi przetrwać kolejne etapy wzniesienia.
Kiedyś kobiety i mężczyźni byli rozdzieleni. Żyli obok siebie ale we wrogich, przeciwstawnych obozach. Była walka między tymi dwoma energiami. To było celowe aby zagłuszyć, stłumić, wyeliminować istotę kobiecości (intuicja, twórczość, wyższe uczucia, empatia, opieka, bezinteresowność). Wkodowane mieliście matryce walki między płciami, wzajemną nienawiść, konkurencję. Zasilanie tych matryc właśnie zostało odłączone.
-Co to spowoduję?
Na razie kompletną dezorientację, brak rozpoznania, mętlik, rozpad wielu relacji między ludźmi.
To będzie okres krótkiego nasilenia dogmatów i fałszywych wzorców męskich.
Za nim upadną uaktywnią się ze wzmożoną siłą. Będzie to ciężki okres dla kobiet. Wszystko co odchodzi staje się nabrzmiałe jak ropień, bolesne dopóki nie pęknie i rana się nie oczyści.
Męskie wzorce zachowań będą karykaturalnie widoczne, wzmożone, podwojone aby uzmysłowić wam ich absurd i niszczycielską moc. Kobiety będą zdezorientowane, zaczną przechwytywać męskie wzorce aby się jakoś odnaleźć w tej sytuacji co pogłębi chaos.
Po ich upadku ( męskich wzorców) kobiety i mężczyźni staną ze sobą na równych płaszczyznach.Staną się partnerami.
Energie męskie to nie to co wam wmówiono. Napłynie absolutnie nowa jakość zrozumienia, mądrości i wiedzy na temat energii mężczyzny i jego roli w Nowym Świecie.
- Jaka będzie ich nowa rola?
Przede wszystkim wpuszczą kobiety do swojego życia jako błogosławieństwo a nie jako obowiązek i przeszkodę do udanego życia.
Będą doceniać ich energię, kąpać się w niej i wspierać.To spowoduje paradoksalnie ich wzrost możliwości twórczych. Będą się odżywiać energią kobiet, która będzie ich wspierać, motywować i uzdrawiać.
Przez przyjęcie do siebie matrycy kobiecej energii powstanie " Nowy mężczyzna " i " Nowa Kobieta"- szczęśliwa, spełniona, doceniona i ważna.
Nadchodzi czas, kiedy mężczyzna zaprosi kobietę do swojego życia i razem ramię w ramię będą podążać w kierunku światła.Kończy się świat podziałów , zaczyna się świat współpracy, współtworzenia, współistnienia i współdziałania.
Taki świat daje szansę dla nowo narodzonych dzieci na wzrastanie w energii prawdziwej miłości i kochania ich od samego początku ich istnienia.
Zmiana matryc zarówno u mężczyzn jak i u kobiet będzie miała miejsce również na poziomach fizycznych. Musi dojść do przetransformowania DNA na poziomie cielesnym. To może być bolesny proces, bo matryce są zawarte w układzie hormonalnym i rozrodczym.
Najpierw po odłączeniu zasilania energii męskich z kosmosu nastąpi chaos w waszych ciałach, kompletna dezorientacja a potem nowy porządek.
-Do czego będzie można przyrównać energię męską nowej generacji?
Np. do tęczy. To co czujesz patrząc na tęczę, będziesz czuła patrząc na mężczyznę. Będzie wibrował taką energią i wzbudzał w tobie takie emocje i uczucia jak w tej chwili tęcza.
- To piękne, nie mogę się doczekać. Na razie patrząc na mężczyzn czuję głównie niepokój.
Źródło zdjęcia :
http://www.digitalphoto.pl/foto_galeria/2741_2003-1232.JPG
wtorek, 24 maja 2011
ŚWIADOME ODDYCHANIE.
Kochani, dziś poświęcę trochę uwagi świadomemu oddychaniu . Energia Ziemi tak gwałtownie się zmienia, podwyższając swoje wibracje,że sposób odżywiania również się diametralnie zmieni. Będzie potrzebne lekkie wegańskie jedzenie a część ludzi przejdzie na odżywianie światłem. Nasze układy nerwowe już nie potrzebują jedzenia o niskich wibracjach a nasze ciała wołają o żywy i wysoko wibracyjny pokarm.
Jak się do tego przygotować, jak nauczyć ciało nowego sposobu pobierania energii właśnie będzie poniżej.
Co to w ogóle jest świadome oddychanie?
Ono właśnie potrzebna jest krótka definicja, choć nie znoszę niczego definiować ani ograniczać słowem.
Świadome oddychanie to nic innego jak - oddychanie połączone z jego obserwacją i koncentracją uwagi na tym co się wtedy z nami dzieje. A dzieje się naprawdę bardzo wiele różnych fantastycznych rzeczy poczynając od uaktywnienia całego ciała do wzmożonej pracy aż do poszerzenia przestrzeni aury nawet do 30 metrów i więcej w zależności od zaawansowania.. Może ktoś mnie zapytać- no ale co daje taka szeroka aura? Kochani daje to, że nasze siły witalne i życiowe są na wyższym poziomie , mamy w sobie więcej prany, światła i natychmiast zaczynają się procesy samoleczenia w naszym organizmie na wszystkich poziomach( fizycznym, emocjonalnym, mentalnym) ale przede wszystkim daje to ,że nasze zapotrzebowanie na jedzenie maleje a apetyt spada niemalże do zera.
Dzielę się z wami tylko tym przez co sama przeszłam, czego spróbowałam i co mi służy.Ponieważ teraz jestem na etapie nauki swojego ciała aby energię potrzebną do życia czerpało przede wszystkim z powietrza i ze słońca stąd pomysł na ten post. Codziennie świadomie oddycham, robię kilka ćwiczeń, które aktywizują mi 3 podstawowe czakry tylko po to aby odstawić powoli jedzenie. Im więcej oddycham świadomie tym mniej jem i więcej mam sił. Moje ciało staje się lekkie i nie mam tu na myśli utraty kilogramów wręcz przeciwnie kilka kilo przytyłam tak jakby organizm dążył sam do idealnej dla siebie wagi. Nigdy wcześniej tak dobrze się nie czułam i nie wyglądałam tak zdrowo. Wszystkim serdecznie polecam takie oddychanie nie po to aby przestać jeść ale po to aby żyć zdrowiej i z większą ilością sił do dyspozycji.
Poniżej wspaniały filmik , w którym jest pokazany prosty sposób na świadome oddychanie. Polecam i mocno wszystkich ściskam i całuję.
Jak się do tego przygotować, jak nauczyć ciało nowego sposobu pobierania energii właśnie będzie poniżej.
Co to w ogóle jest świadome oddychanie?
Ono właśnie potrzebna jest krótka definicja, choć nie znoszę niczego definiować ani ograniczać słowem.
Świadome oddychanie to nic innego jak - oddychanie połączone z jego obserwacją i koncentracją uwagi na tym co się wtedy z nami dzieje. A dzieje się naprawdę bardzo wiele różnych fantastycznych rzeczy poczynając od uaktywnienia całego ciała do wzmożonej pracy aż do poszerzenia przestrzeni aury nawet do 30 metrów i więcej w zależności od zaawansowania.. Może ktoś mnie zapytać- no ale co daje taka szeroka aura? Kochani daje to, że nasze siły witalne i życiowe są na wyższym poziomie , mamy w sobie więcej prany, światła i natychmiast zaczynają się procesy samoleczenia w naszym organizmie na wszystkich poziomach( fizycznym, emocjonalnym, mentalnym) ale przede wszystkim daje to ,że nasze zapotrzebowanie na jedzenie maleje a apetyt spada niemalże do zera.
Dzielę się z wami tylko tym przez co sama przeszłam, czego spróbowałam i co mi służy.Ponieważ teraz jestem na etapie nauki swojego ciała aby energię potrzebną do życia czerpało przede wszystkim z powietrza i ze słońca stąd pomysł na ten post. Codziennie świadomie oddycham, robię kilka ćwiczeń, które aktywizują mi 3 podstawowe czakry tylko po to aby odstawić powoli jedzenie. Im więcej oddycham świadomie tym mniej jem i więcej mam sił. Moje ciało staje się lekkie i nie mam tu na myśli utraty kilogramów wręcz przeciwnie kilka kilo przytyłam tak jakby organizm dążył sam do idealnej dla siebie wagi. Nigdy wcześniej tak dobrze się nie czułam i nie wyglądałam tak zdrowo. Wszystkim serdecznie polecam takie oddychanie nie po to aby przestać jeść ale po to aby żyć zdrowiej i z większą ilością sił do dyspozycji.
Poniżej wspaniały filmik , w którym jest pokazany prosty sposób na świadome oddychanie. Polecam i mocno wszystkich ściskam i całuję.
poniedziałek, 16 maja 2011
PRZECHODZENIE Z NIŻSZYCH DO WYŻSZYCH STANÓW WIBRACYJNYCH.
Przekaz z 13-05-2011 r.
To nie jest prosty proces.Jest to droga, na której czeka mnóstwo niepokojów, chaosu , dezorientacji i nowych wyzwań.
Trzeba się trzymać celu aby to przetrwać i nauczyć się różnym rzeczom mówić " NIE" bez względu na cenę.
Cenę wytycza umysł, odnosi, porównuje, deliberuje. Serce wie, że trzeba kroczyć wprost do celu nie oglądając się na trupy przeszłości.
Odrywanie się od poziomu wibracyjnego, który już jest z nami niekompatybilny jest dość przykry. Towarzyszą temu lęki powstałe w wyniku braku zrozumienia procesu wzrastania a nawet jeśli niektórzy z was rozumieją jest to również trudne. Jeśli ktoś mówi, że jest inaczej , otacza się iluzją a nie prawdą.
Każdy następny etap pójścia wyżej jest tak samo szokujący, ponieważ na każdym etapie będzie wam się wydawać, że to już koniec, cel został osiągnięty. Muszę wam jednak powiedzieć,że wzrastanie się nigdy nie kończy, kto już zaczął ten proces niech się przyzwyczai i zaakceptuje życie pielgrzyma. Im szybciej to uczyni tym łatwiej będzie mu przechodzić do innych wibracji.
Zatrzymywanie się na dłużej w rzeczywistości, która do was już nie pasuje to jakby rozrywać waszą duszę od środka, uśmiercać was kawałek po kawałku. Możecie czuć jakby was rozpierało a tęsknota za czymś nieopisanym przytłaczała - to znak ,że trzeba ruszać w drogę. Teraz wiele osób jest właśnie w tym stanie.Traci dotychczasowe życie, pracę, partnerów , znajomych, całą płaszczyznę dotychczasowego życia.
Pytasz jak możesz pomóc innym w przekraczaniu własnych ograniczeń jeśli sama czujesz się nie dość komfortowo? Po prostu mów prawdę, że to jest wzrastanie, że będzie bolało ciało, dusza, wszystko. Zmiany są w tej chwili rewolucyjne. Mnóstwo ludzi ulega przebudzeniu bardzo gwałtownie. Są mocno zdezorientowani, przerażeni. Wygląda to jak stado koni w popłochu. Potrzebna jest wiedza.
Mów prawdę o tym co sam przeszedłeś, przechodzisz i z czym się liczysz, że możesz doświadczać.
Mało tego, następuje również proces odrywania waszych świadomości od tzw. świadomości zbiorowej u wszystkich ludzi, nie tylko u tych, którzy świadomie podjęli tę drogę. W związku z tym nastąpić może istne szaleństwo, zagubienie, dezorientacja na skale masową. Większość z was już wyczuwa tę energię wielkich niepokojów z tym związanych, bo już się rozpoczęło.
Olbrzymi skok kwantowy. Co się będzie działo trudno przewidzieć. To wszystko jest procesem twórczym, nieprzewidywalnym. Wielka pralka uruchomiła program turbo wirowanie a to oznacza, że wasze warunki życiowe mogą zmienić się z dnia na dzień. I na to bądźcie gotowi.
Zachowajcie spokój, przepuszczajcie przez siebie wszystko co się wydarza bez oceny, analizy i dyskusji.
Wybierajcie tylko to co przynosi ci rzeczywistą radość i co wibruje zgodnie z tobą.
Miejcie świadomość , że wszystko idzie zgodnie z planem- tylko tyle i aż tyle.
piątek, 13 maja 2011
POZIOMY PRZESTRZENI ŻYCIOWYCH.
Przekaz z dnia 11-05-20011 r.
Przestrzenie życiowe to zbiór wszelkich możliwości do wykorzystania w obrębie danej energetyki.
Przyrównajmy je do szuflad, w których masz różne ubrania do założenia na stosowne okazje. Weźmy np. szufladę z bielizną.To ubranie możesz wykorzystać tylko w konkretnych sytuacjach. Zakładasz bieliznę pod ubranie, w sytuacjach intymnych, jesteś w niej wieczorem przed pójściem spać. Masz pewien obszar, w którym możesz poruszać się za pomocą atrybutów zawartych w danej przestrzeni. Jeśli ruszysz w bieliźnie na świat zewnętrzny np. do pracy, wiele nie zdziałasz, chyba, że jest to praca w nocnym klubie. Rozumiesz jak to działa? Tu są pewne ułatwienia ale i ograniczenia związane z dana energetyką przestrzeni życiowej.
Czy wyobrażasz sobie specjalistę od spraw prawidłowego żywienia, który daje wykład w bieliźnie?
Czy ktoś z taką energią będzie wiarygodny, ba czy będzie miał w ogóle audytorium? No nie bo ta energia, którą prezentuje jest nie kompatybilna z tym co głosi. Albo musi zmienić temat wykładów albo zmienić wibracje na takie, które będą go wspierać w jego projekcie. Jednym słowem musi zmienić szufladę na taką gdzie będzie miał do dyspozycji atrybuty potrzebne dobremu mówcy a nie tylko bieliznę.
Często ludzie dziwią się tracąc pracę, znajomości, partnera życiowego.
Zadają pytanie: dlaczego właśnie mnie to spotkało? Ano właśnie dlatego, że wyszedłeś człowieku z pewnej szuflady, gdzie te rzeczy mogły funkcjonować. Byłeś z tym kompatybilny a teraz jesteś już niewidoczny dla tej energii. To się nazywa rozwój, inaczej- zmiana przestrzeni życiowej.
- Czy jest ograniczona ilość takich przestrzeni życiowych?
Za nim odpowiem na to pytanie chciałbym jeszcze powiedzieć kilka słów na temat tych szuflad - jeśli pozwolisz. Twoja przestrzeń życiowa w takiej szufladzie ma określone parametry, sposoby funkcjonowania, specyficzne myślenie, spostrzeganie rzeczywistości, formy reagowania na świat.
I tak np. w pierwszej przestrzeni życiowej jest zawarta walka ( mocno funkcjonuje tzw. gadzi mózg), załatwianie spraw z poziomu instynktu i chęci przetrwania. Tu zawsze jest jakiś wróg, przeciwnik, rozdzielenie, konieczność walki ( o swój teren, swój dom, swoje prawa, swoją kobietę, swojego mężczyznę itd.). Jednym słowem masz do dyspozycji atrybuty wojownika w słusznej czy niesłusznej sprawie- tu oceny nie ma są tylko energie i przestrzeń do wykorzystania .
Jeśli jesteś w pierwszej przestrzeni życiowej ciągle walczysz. Twoje pole widzenia jest zawężone. Będziesz tu zwracał uwagę na niesprawiedliwość, na wojny, na wiece, przeciwstawiał się, był rebeliantem, dokonywał oceny co jest dobre co złe. Będziesz ciągle widział my i oni.
Ani to dobre ani to złe, tu tak po prostu jest. Chcesz być w tej szufladzie to bądź i rób swoje. Realizuj się tak jak pozwala Ci na to przestrzeń i zbieraj doświadczenia.
Wracając do ilości przestrzeni życiowych to jest ich o wiele więcej niż Ci się może wydawać i będzie ich jeszcze więcej wraz ze wzrostem energii Ziemi. Wyższe wibracje będą tworzyły możliwość tworzenia innych, nowych przestrzeni życiowych.
- Druga przestrzeń życiowa, co tu mamy do dyspozycji?
Tu macie do dyspozycji relacje z ludźmi oparte na zależności. Zależysz od innych a inni zależą od ciebie. Tak jest postrzegana ta rzeczywistość.Tu są działania w grupach, układach, klikach oparte o porządek publiczny, święte prawa kościelne i wszelkie reguły. Ważne są wszelkie wzorce, stereotypy, dobre wychowanie, dogmaty, które mają ułatwić dobre współżycie między ludźmi. Każdy zna swoje role. Tu masz do dyspozycji
wszelkie stowarzyszenia, partie, fundacje, unie, itp. twory nie wyłączając kościelnych, jednym słowem wszelkie struktury i hierarchie. Znów powtarzam ani to dobre ani złe. Tu jest taka rzeczywistość i tu się możesz realizować. W tej przestrzeni są najważniejsze zależności.
- To jest bardzo ciekawe, nigdy nie myślałam o tym w ten sposób. A co będzie jeśli ktoś z tych zależności wyrósł? Jaka jest następna szuflada z rzeczywistością?
To jest już trzecia przestrzeń życiowa i charakteryzuje się działaniami w pojedynkę. Tu odkrywa się swoją indywidualność, szuka spokoju, odizolowania, nowego widzenia siebie. W tej przestrzeni robisz co chcesz i jak chcesz, nie licząc się z innymi. Tę szufladę nazywam wielką lekcją indywidualizmu.
Tu jest trudno utrzymać relacje oparte na zależnościach. Tu właściwie te relacje się rozpadają. wszystko co nie daje nam wolności rozpada się.Trudna szuflada - olbrzymi przełom- indywidualność, wolność, nieskrępowanie. W tej przestrzeni najczęściej tracisz zainteresowanie pracą, stajesz się niewidoczny dla tej wibracji. Siedzisz w domu, rozmyślasz, żyjesz z oszczędności lub z dorywczych prac i zastanawiasz się co dalej.
W tej przestrzeni masz potrzebę poznać siebie, zaprzyjaźnić się ze sobą i odkryć odpowiedź na pytanie co ja tu w ogóle robię? Tu szukasz kontaktu ze swoim pierwotnym Ja, przyrodą, cisza i spokojem.
Tu nie masz wrogów na zewnątrz, tu musisz uporać się ze sobą. Tu masz narzędzia pracy nad własną istotą.
Czwarta przestrzeń życiowa.
To szuflada, gdzie wracasz do ludzi na nowych zasadach. Tu wiesz, że jesteś częścią całości. Nie ma podziałów, wrogów, oceny na dobre i złe. Jest czysta informacja, wiedza i mądrość uniwersalna.
Tu patrzysz na życie bez emocji, ze stoickim spokojem. Masz pokój i spokój w środku i na zewnątrz.Jest to etap życia z poziomu otwartego serca. Doświadczasz po raz pierwszy kreacji. Osiągasz moc stwórcy i spokojnego życia i bycia. To świat harmonii i niezmąconego spokoju. Tu masz takie atrybuty jak: wolność , twórczość i niezmąconą wiarę w to, że możesz stworzyć wszystko.W tej przestrzeni sam decydujesz co do ciebie przychodzi. Mówisz tak tylko tym doświadczeniom, które niosą ogromną radość twojej istocie.
- A dalej?
Dalej będzie później. Delektuj się tym co już wiesz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)